lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



toaleta w lodówce

Wczorajsze after party było udane. W TamTam na Foksal. Każde kolejne spotkanie wygląda na coraz lepsze. Coraz fajniejsi Ci ludzie są. Z każdym wypitym przez obie strony piwem. Na dodatek to piwo nie powoduje, że jestem chory na drugi dzień, chociaż pranie jest niezbędne. Ale przecież nie piwo jest powodem, dla którego się chodzi na te spotkania. Ale piwo powoduje, że człowiek odwiedza toalety.

Przychodzi, drzwi z trójkątem uchylone. Otwiera je. Ciemno. Otwiera szerzej i pojawia się jasność. Po metalowych kafelkach z połówkami pistoletów, pisuarami i umywalkami w kształcie poideł dla zwierząt albo czarnych kafelkach w czerwone róże w damskiej toalecie w Hard Rock Cafe, kolejne odmienne doświadczenie. Ale czy odmienny stan świadomości? Zaskakujące jest, jak szybko ropuszcza się bibułka wrzuconego do pisuaru dużego niedopałka. Przy kolejnej wizycie widać tylko smętne resztki filtru. Ale przez szeroko otwarte drzwi z kółkiem widać fotel stojący naprzeciwko umywalek i luster. One to mają dobrze… Czy mają też miękki papier toaletowy?

lemiel krawacik « | | » kartki z Onetu

Komentarze:

1. | manowce | 23 grudnia 2007, 01:31:01 | Permalink

a cóż to za spotkania, jeśli wolno spytać?

2. | lemiel | 23 grudnia 2007, 01:31:34 | Permalink

współpracownicy ;)

3. | manowce | 23 grudnia 2007, 01:32:24 | Permalink

aha! a ja Cię w końcu wyszarpię na tę kawę, co Ci ją wiszę, nie myśl sobie! nie ma to tamto.

4. | lemiel | 23 grudnia 2007, 01:33:22 | Permalink

ale do stycznia musisz poczekać, jestem telepracownikiem przez najbliższe dni…

5. | manowce | 23 grudnia 2007, 01:34:06 | Permalink

toć ja nie mówię, że już zaraz ;D
telepracownik? z rodzaju takich, co biorą 4,5zł + VAT/min? (; xD

6. | lemiel | 23 grudnia 2007, 01:36:21 | Permalink

Można powiedzieć, że tak. Chcesz, to sprzedam Ci kawałek projektu na dobry nastrój, tylko go jeszcze spisać muszę, zanim do wirtualnego biura się zaloguję ;)

7. | manowce | 23 grudnia 2007, 01:37:50 | Permalink

spoko, pod warunkiem, że mogę zapłacić muszelkami i kamykami ;D

8. | lemiel | 23 grudnia 2007, 01:39:15 | Permalink

A takich żółtych, nieco błyszczących kamyczków, albo kawałka ziemi nie masz? Bo paciorki to mam ja.

9. | Mr B | 25 grudnia 2007, 10:42:07 | Permalink

Jeju, człowieku, ale Ty ładnie piszesz! Z taką narracją to ja się chyba spotkałem kilkanaście lat temu czytając Arkadego Fiedlera :D

10. | lemiel | 25 grudnia 2007, 11:25:00 | Permalink

Z podejrzliwością zastanawiam się teraz czy to był komplement czy nie. ;) I czy, i co Arkadego czytałem?

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code