lemiel krawacik
Byłem dziś na ślubie kolegi. Aż w Raszynie. Ale na skórzanych siedzeniach w Hondzie Accord nie było to wcale daleko. Chwilę zastanawiałem się jak bardzo elegancko się ubrać. Uznałem, że czarne sztruksy, biała koszula w czarne paseczki będą w sam raz. Marynarka i eleganckie palto nie zaszkodzi. I krawat. Właśnie, krawat. Otworzyłem szafę i to co w niej zobaczyłem przestało mi się podobać. Ale nie było wyjścia. Jeden z nich musiałem wybrać. Postanowiłem po powrocie udać się na zakupy.
W drodze powrotnej było blisko do Wola Parku. Dużo sklepów z ciuchami, to i krawaty będą. Były, ale takie jedwabne za 199 w Vistuli, czy Wólczance to jednak trochę jednak nie dla mnie. Aż tak często to ja ich nie noszę albo nie w takich sytuacjach, żeby wymagały takich wydatków. Najtańsze poliestrowe, czyli z jedwabiu syntetycznego, za 60 w innych też uznałem za zbyt drogie.
Odbiłem sobie gdzie indziej. Nie powiem gdzie, bo nie ma po co tam iść — wybrałem te najładniejsze, to co Wam po „ochłapach”. Za ile też nie. Ale takiego dużego rachunku w tym sklepie jeszcze nie zapłaciłem. A teraz pięć sztuk leży tuż obok i czeka na związanie. I to właśnie jest celem wpisu. Wiązanie. Bo bardzo podoba mi się, że do dwóch z nich dołączone były instrukcje wiązania. Do jednego na dwa, a do drugiego na trzy sposoby. Na dwa już umiem — kiedyś tak po prostu stanąłem przed lustrem i zawiązywałem. Teraz pora na naukę trzeciego…
Acha, zdjęć nie będzie. Chyba…
Taki zmasowany napór... Ciężko, ale uwaga, mam dziwny gust…

Związany wygląda całkiem całkiem. (Do tej koszuli nie powinno się używać krawata, ale że była pod ręką nowa do przymierzenia…)
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
foty, foty! :D
Nie chce mi się robić :P
ostatnio nie ważne jaki krawat wiążę go na podwójnego Windsora, bardzo ładnie się układa i kształtnie wygląda, tylko krawat musi być odpowiednio długi.
leń :P
Wcale nie. Wiążę. Dobieram proporcje. Ale efekt jest jedwabisty…
To chociaż kolorki/wzorki?
A ja się dowiedziałem, że ten węzeł, co mnie ojciec nauczył wiązać to węzęł typu „Windsor” :D Tak mi powiedziała księgowa, której mąż jest z tego miasta :D
RioT, nieźle to wygląda, bo chyba to to.
Wow wszystkie prześliczne. Najładniejszy ostatni i przedostatni.
O, skopiowałem plik z „ą” w nazwie… Powinny być już oba zdjęcia.
przedostatni na dziś by się nadał – w Toruniu doroczny koncert ku pamięci Ciechowskiego;)
Będzie Czyżykiewicz
A co do krawatów, fajne… Tyko grzeczne. Czekam na ten bardzo ekstrawagancki. ;)
Ajjj Button down kołnierzyk – czyli coś raczej do pracy, a nie do garnituru :)
Raczej do gry w Polo :D Tu bardzo unformal.
fajne :) przyłączam się do pytania – kiedy te odjechane?
Jakie odjechane? Nie ma :P
po co nie ma? :)
bo to grzeczne miały być, na niegrzeczne jeszcze przyjdzie pora
to wtedy też prosimy o foty
długo to może potrwać...
stara jestem, ale jeszcze nie umieram ;)
to pewnie się doczekasz, byle w dobrym zdrowiu ;)
to to raczej nie :>
jak nie jak tak?
bo u mnie to gardło co chwilę choruje
to mu karzesz przestać i będzie ;)
Przedostatni najbardziej mi się podoba, bo taki klasyczny. A nie było gładkich? Bo one elegancko wyglądają nawet jak za 30 zł kupisz ;)
Nie było gładkich, tylko takie, podobne do nich albo brzydsze lub w jakieś dzikie wzorki, ale takich to pełno znajdę u taty w szafie.
Ale jeszcze będę polował.
Rany Boskie, Lemielku, coś Ty zrobił! I tak będziesz chodził w tym czerwonym, a pozostałe to założysz może na jakieś chrzciny, czy do sądu :D Poważnie. NIGDY nie kupuj sam krawatów, idź z dziewczyną, jak nie masz pod ręką dziewczyny, to chociaż z koleżanką!
Aż takie złe?
Ale żeby nie było Ci tak całkiem przykro, to może wrzucę zdjęcie jakie swoich traumatycznych krawatów :D
Dawaj, dawaj.
pierwsze dwa z lewej i pierwszy z prawej są w moim guście, bardzo bardzo (:
edit: a poza tym to ja też mam krawat q: (niestety tylko jeden)
Drugi z lewej i pierwszy z prawej. Pierwszy z prawej to nawet mrrrrauuuu :P
Do tej koszuli nadaje się wyłącznie jednokolorowy ‘zwis’. Krawaty widniejące na zdjęciach powyżej gryzą się stylistycznie ze wzorem koszuli. Generalnie stosuje się węższy krawat do węższych klap marynarki i na odwrót.
Ta koszula to tylko przykład, bo była kupiona przy okazji i do łączenia z krawatem się kompletnie nie nadaje…
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.