znowu parasol mnie zawiódł
Jesteśmy genialni. Ja i wiatr. Znowu zepsuliśmy parasol. Tym razem w miejscu, którego się nie spodziewałem. Na rączce pod szczytem, tu gdzie ten plastikowy suwak się znajduje. Rurka się zgięła i popękała, ciężko było go złożyć. Nadmiar siły użyty w autobusie do głębszego zsunięcia nie pomógł za bardzo. Jeszcze mam nadzieję, że przez jakiś czas mi posłuży, bo nieco ją wyprostowałem i pozaginałem pęknięcia. Ale jak mówi przysłowie, nadzieja matką głupich.
Ten był za 30 złotych. Czy trzeba taki za prawie całą albo ponad stówę, żeby przetrwał jesienne deszcze z wiatrami?
A ten suwak plastikowy powinien być zdecydowanie dłuższy, żeby między nim a szczytowym zszyciem nie było przerwy, najlepiej, żeby ten szczyt miał otwór taki, żeby suwak się w nim zagłębiał.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
chłopaku, pelerynę sobie kup, chowa się ją do małego woreczke i nigdy się nie łamie:)
Ja używam kurteczki ;-) Kupiłem w sklepie sportowym. Niezawodnie!
Hmm ciężka sprawa. Mój za ok. 30 zł na razie nie ima się wiatru ale przezornie składam go po pierwszym wywinięciu na drugą stronę. Zastanawiam się tak samo, czy ten droższy by wytrzymał...
Nie lubię parasoli, szczególnie jak mnie atakują z rąk innych ;) Wolę kaptur.
Dobry parasol nie musi być za stówkę czy nawet ponad. Ja swój kupiłam za jakieś 60-70zł, jest z jakichś włókien węglowych, co się to niby wiatru nie boją – jak na razie się sprawdza, aczkolwiek na wichurę z nim nie wychodziłam ;).
Dzięki Hexe. Muszę takiego poszukać. Aż mi się buźka uśmiechnęła, jak Cię przeczytałam:)
@Arietta: Dla ułatwienia jeszcze powiem, że producentem mojego parasola jest polska firma.. „Parasol” :). Mój rachunek twierdzi, że mam model LD4, ale nie mogę go znaleźć na ich stronie. Ten jest podobny: http://tinyurl.com/2q44nq :].
Hexe: wybrałaś chyba najładniejszy kolorystycznie z tej stronki:)
Dzięki wielkie.
To masz chyba jeden z nielicznych ze stelażem z tworzyw. Mój stelaż by przetrwał, ale rączka już nie bardzo chciała…
a ja mam jakiś zielony, wielki parasol, chyba go mama dostała w WBK – bardzo wytrzymały, polecam (;
Mam granatowy i srebrny, ale one się do plecaka nie zmieszczą.
W moim stelaż by przetrwał, ta „rurka” w centrum, przy zatrzasku na samej górze okazała się mało wytrzymała. Ale to tak jest, jak zamiast zrobić tam dziurki okrągłe, to ktoś zrobił prostokątne i przy ruchu obrotowym się po prostu załamało…
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.