Strajk głodowy — WTF?!?
Nie rozumiem takich akcji. Strajk sam w sobie jako powstrzymywanie się od pracy i owszem. Ale dodatkowo głodować?
A głodujcie sobie, co mnie to obchodzi. Wasze zdrowie lub jego brak. Ale skoro znowu lekarze, to może oni dla zdrowia, bo w sumie na tym powinni się znać.
Wymuszanie litości, dodatkowego współczucia na pracodawcy? Ja naprawdę tego nie rozumiem. A ktoś rozumie?
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
strajk głodowy pewno dlatego, że w poniedziałek kończy się okres wypowiedzeń i możemy zostać bez lekarzy… w Faktach TVN jakaś pani doktor dramatycznym tonem przepraszała pacjentów, że nie będzie ich mogła już dalej leczyć...
nie będzie mogła, czy nie będzie chciała?
myślę, że to kwestia interpretacji…
Właśnie, ale dlaczego głodowy?
Co to za wymiar?
myślę, że to kwestia odpowiedzialności
bo pielęgniarki głodowały, bo górnicy głodowali – i im sie udało, to może…?
[nomen omen – nauczyciele też się zastanawiają nad białym miasteczkiem;P]
no to doprawdy straszne
tak, jestem złośliwa, ale jakoś nie ruszają mnie takie akcje, chyba, że negatywnie
Głodowy bo pracodawca jest odpowiedzialny za swoich pracowników. I jeśli dopuści do tego, że pracownik, nawet gdy zrobi to na własną odpowiedzialność, umrze z głodu czy po prostu padnie z wycieńczenia to właśnie on (pracodawca) będzie miał przechlapane. Bo nie użył wszystkich swoich możliwości (w tym przypadku podwyżek), aby ten pracownik z głodu nie padł.
Hmmmm, no, może… ktoś na to wpadł.
pracownicy nie są małymi dziećmi, którymi pracodawca się ma obowiązek opiekować
Krupier: z głodu nie umiera się tak łatwo i szybko :)
Strajk głodowy ma też głębszy wymiar. Chodzi o to, że człowiek powstrzymując się od podstawowych potrzeb pokazuje w ten sposób, że mu na czymś zależy. Jest to pewien rodzaj ascezy.
Dziwne, że w tych czasach jeszcze ktoś tego nie rozumie…
Ascezy? A co mnie to obchodzi… Każdy żyje tak jak może/lubi. W TYCH czasach.
No właśnie. Co Cię to obchodzi, kto jak i co demonstruje? :P
Obchodzi mnie, bo chciałbym poznać mechanizm popychający ich do tego. Ostatnio dość masowo. Ale nic poza tym.
Jeśli chcesz to ująć w szerszej, czyli masowej perspektywie, to wg mnie ktoś już Ci odpowiedział: jednym się udało, to kto inny też wybiera ten sposób.
Tak, precedens prawie, ale, może, ktoś coś jeszcze ciekawego napisze… I dowiem się więcej.
A tak zbaczając z tematu. Wszyscy twierdzą, że zdrowie jest bezcenne. Czemu, więc lekarze mieliby pracować za grosze? Do tej pory władze liczyły, że lekarze, kierując się dobrem pacjenta, nie porzucą pracy a teraz gdy zaczynają to robić to się robi szum. To nie lekarze mają obowiązek zapewnić obywatelowi opiekę zdrowotną, to nie oni dostają kasę z naszych podatków.
Wiesz, władza dalej na to liczy. Ale trwa kampania i na wykształciuchów, jakimi lekarze są, raczej wie, że nie ma co liczyć, więc, im obiecywać nic nie będzie. Po wygranych ponownie wyborach liczy, że wymyśli coś innego, albo jakoś to będzie. Ale co i jak?
Albo następna porcja rządzących będzie miała problem…
Ja pomysłu nie mam. Lekarze wystąpili, bo oni teraz akurat uskuteczniają tą akcję i przypomniało mi się, to co miałem napisać już dawno.
„pracownicy nie są małymi dziećmi, którymi pracodawca się ma obowiązek opiekować”
Owszem ma się opiekować, jeśli nie dopilnuje warunków bhp itp. to karnie odpowiada pracodawca. A jeśli mu pracownik w jakiś sposób padnie to tym gorzej dla niego.
A gdzie masz w BHP dbanie o pracownika, który nie pracuje albo przyszedł do pracy w stanie nie pozwalającym na jej wykonywanie?
ale to, że jeden z drugim ma zamiar sobie pogłodować nijak się nie ma do obowiązków pracodawcy, ma ich na siłę tuczyć, jak kaczki na pasztet?
Wystarczy, że znajdują się w swoim miejscu pracy, jeśli coś im się stanie to znalezienie czegoś na pracodawcę nie będzie stanowić większego problemu.
Zresztą, ja miałem tylko wyjaśnić na czym moim zdaniem polegają strajki głodowe.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.