lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



ubraniowy dramat

Dramat. „Rowerowe” spodnie schną po praniu ze smaru, który pojawił się na nich po „prawie upadku”. Nie mam czego sobie ubrać… A dwie szafy pełne…

przeznaczenie « | | » Strajk głodowy — WTF?!?

Komentarze:

1. | Arietta | 22 września 2007, 14:12:13 | Permalink

Prawie jak dziewczyna;>

2. | manowce | 22 września 2007, 14:27:15 | Permalink

nie ubieraj się wcale. nie bądźmy konformistami ;D

3. | lemiel | 22 września 2007, 15:22:06 | Permalink

„Prawie” robi różnicę...

W sumie, dlaczego nie bez ubrania, chociaż w częściach przy siodełkowych, raczej w ubraniu „bezpieczniej”...
Ale głównym problemem było miejsce na klucze i obowiązkową służbową „smycz”... Dostępne spodenki są bez odpowiednich kieszeni. Ani kawałka uciętych dżinsów…

Ale znalazło się rozwiązanie — pobiegłem kupić torebkę pod siodło… Dobry pretekst w końcu to zrobić. I na dodatek trafiła się taka bardzo tania z zestawem narzędzi… Jeszcze tylko futerał na „smycz” i jakiś „łańcuch”. ;)

4. | Kasia | 22 września 2007, 17:08:23 | Permalink

ostanio usłyszałam dokładnie takie słowa: ciuchy się w szafie nie mieszczą, a ja nie mam się w co ubrać... – ich autorem była kobieta, ktoś dostrzega analogię?;P

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code