Pieczone, prażone, pieczonki, ziemniaki po cabańsku…
Na specjalne życzenia wyrażone pod wpisem „Pieczone” przepis na ziemniaki pieczone (prażone, pieczonki, po cabańsku itd.)
Przygotować:
- ziemniaki obrane i okrojone w podłużne cząstki (wzdłuż na pół i potem połówki w grube półplastry (plasterek i wzdłuż na pół — półksiężyc obrazowo),
- kiełbasę pokrojoną w półplasterki,
- boczek wędzony pokrojony w słupki,
- cebulę pokrojoną w piórka,
- marchewkę pokrojoną w plasterki,
- pokrojoną zieloną pietruszkę,
- przyprawy: sól, pieprz czarny, ziołowy, vegeta, kucharek czy inna używana lub nie,
- trochę oleju, margaryny i smalcu.
Potrzebny garnek z grubym dnem. W zależności od tego gdzie będą pieczone — na piecu (może być na węglowym hihi!) w domu to garnek tzw. gęsiarka / brytfanna (może też być rondel aluminiowy o grubych ściankach) (fotki garnków aktualnie i mocno eksploatowanych — pierwszy aktualnie gorący z pyszną pieczenią wieprzową):
lub na ognisku w garnku żeliwnym:
Dno posmarować delikatnie, tzn. mała ilością, oleju, na to warstwami: ziemniaki (3-4 cm), posolić, kiełbasa, boczek, cebula, oba pieprze, vegeta, marchewka, pietruszka, powtórzyć warstwy ile razy się chce, bo to zależy od wysokości garnka i ilości osób do wykarmienia, przy czym ziemniaków dać w środku mniej niż na dnie, w każdym razie na wierzchu muszą być ziemniaki, przyprawione i posypane pietruszką. Na ziemniaki dać po kilka kawałeczków margaryny i smalcu, przykryć papierem śniadaniowym, wciskając brzegi między zawartość, a ścianki garnka.
W wersji pieczonej na piecu, przykryć pokrywką i dobrze też obciążyć czymś pokrywkę, np. starym ciężkim żelazkiem lub kowadłem (co kto ma)!
Pieczone na ognisku — dodatkowo na papier przykrywa się dużymi liśćmi z kapusty, a na to odpowiednio wycięty łopatą (szpadlem) kawałek darni z naszego (lub sąsiada :D ) wypielęgnowanego trawnika. W wersji w pełni polowej „hardcore” może być bez papieru pod liśćmi z kapusty, ale ziarenka piasku między zębami nie są przecież naszymi ulubionymi smakołykami. Piec najpierw na większym ogniu, potem na mniejszym, około jednej godziny, raczej nieco ponad, tak do półtorej, ale to zależy od wielkości ognia, garnka i jego zawartości. Oczekiwanie umila dobywający się z garnka nieziemski zapach…
Potrawa do zrobienia na każdym piecu, najlepsza z ogniska, ale można sobie okopcić balkon. :D
Po upieczeniu najlepiej wysypać zawartość garnka do dużej miski (lub wręcz miednicy) i wymieszać, a dopiero z niej nakładać na talerze. Przypalanki z dna garnka są pyszne. Je się nowocześnie widelcami lub tradycyjnie „dzidkami” drewnianymi — jak chińska pałeczka, tylko z zaostrzonym końcem, żeby nabijać nań kawałki ziemniaków, mięsa i marchewki. Polecamy do ziemniaków kefir, maślankę, zsiadłe lub słodkie mleko. Nieprzyzwyczajeni mogą zemdleć słysząc o takim połączeniu, ale smakuje to razem cudnie. Smacznego!
Inne przepisy znalezione w sieci poniżej. Nie wiem po co dodawać buraki? Dla samego koloru? Eksperymentować można i owszem. Z opowieści chłopaków z przed kilkunastu lat pamiętam, że mówili o dodawaniu kawałków kurczaka, ale tego też nie spotkałem w tych, które jadłem. Surówkę do tego? Jeśli się ktoś uprze…
No i garnek na ognisko. Z metalową pokrywką przykręcaną śrubami?Nie! Ja rozumiem wygodnictwo i wynalazki współczesnej techniki, ale gdzie ten posmak przyrody, walka żeby położyć darń równo i żeby się nie rozpadła w rękach. Uszy w garnku są raczej konieczne, bo jak go zdjąć z ogniska? A tak, wkłada się dwa drągi i już. Tymi samymi drągami można zdjąć darń, pod warunkiem, że wycinając ją, przewidzieliśmy odpowiednio większy jej rozmiar. :D
Stawianie garnka na ognisku, oczywiście nie dosłownie, chociaż zabraniał Wam nie będę. Najlepiej na stojaku w rodzaju takiego jak ruszt do grilla w kuchence mikrofalowej lub, co częściej widzę i sami stosujemy, na kawałkach cegły, dwóch lub trzech (stabilniej).
Rozpalanie ogniska oczywiście dopiero po postawieniu garnka na „palenisku”, w końcu jesteśmy ekologami i nie będziemy nagrzewać atmosfery na daremno. A rozpalamy jak harcerze jedną zapałką i jak ludzie pierwotni podkładając pod drewno stare gazety. Do przygotowywania i jedzenia marsz.
Wyszukane inne linki:
- http://stank.abc24.pl/default.asp?menu=11
- http://www.kuchnia.com.pl/DiD/caban_z_chrzanowa.html
- http://www.jura.art.pl/pl/turystyk.php?go=pozywien1
- http://www.kuron.com.pl/przepisy/art2065.html
- http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,58941,4320253.html
- http://forumjurajskie.pl/viewtopic.php?p=5549
- http://kuchnia.gery.pl/cms/index.php?id=3499
Specjalne podziękowania dla mojej siostry za spisanie podstawowej wersji tego przepisu.
A może to dać na Techblog? :D
lemiel@jabber.wp.pl


Komentarze:
o dziękuję, będzie trzeba kiedyś zorganizować ognisko i nam to zrobisz:D
Na balkonie czy w terenie? :D
tylko w terenie:D
Myślę, że to znakomity pomysł Olu ;)
No z tym, że to lemiel przygotuje to mi się tez podoba…
:D
ziemniaczki z ogniska sa pycha ale jeszcze lepsze sa gdy dodamy pokrojone w kosteczke miesko najlepiej karczek
Wszystko w przepisie się zgadza poza jednym- ziemniaki po cabańsku (czyt. chrzanowsku)? Dobry żart, ziemniaki pieczone, prażone pochodzą z Zawiercia, tudzież Poręby ( gdzie powstaje jedyny w Polsce garnek żeliwny). Pozdro z Jaworzna;-).
osobiście jadłam prażone z dodatkiem skrzydełek z kurczaka, do tego jeszcze odrobina wędzonych żeberek i kawałeczki boczku i naprawde wyśmienita sprawa polecam ;-)
Najlepszy przepis
na prawdziwe prażone, 500 razy wypróbowane!!!
Czyli: ziemniaki ok 1 kg marchewka 40 dk pietruszka 40 dk boczek ok 40 dk kiełbasa może być swojska ok 50 dk kapusta, sól pieprz, olej wegeta dużo natki pietruszki.
Warzywa i kiełbasę kroimy w plasterki, boczek w kostkę, natkę siekamy wszystko mieszamy razem dolewamy wegete pieprz i olej, kociołek wykładamy Liścami kapusty, wsypujemy do pełna i przykrywamy liśćmi kapusty, pieczemy ok 1.5 h i jemy
..
UUUUUUU niebo w gębie nawet nieraz w styczniu na śniegu to robie, Polecam Damian
Gdzie mozna kupic garnek do pieczonych ale taki jak kiedys- jest na zdjeciu
Nie mam pojęcia. Może już nie robią? A może Olkuska Emalia robi?
Rok temu w supermarkecie budowlanym (bodajże Bricomarche) widziałem mniejszy, na trójnogu i z pokrywą.
Historia tej potrawy sięga XIII w.Przyrządzali ją cabanowie (czabanowie)czyli pasterze bydła armii tatatskiej,którzy osiedlili się na terenie obecnego Chrzanowa,po wycofaniu się wojsk tatarskich.
Nigdy nieuzywaj oleju,margaryny i vegety. Jak dla mnie to marchewka odpada,rzecz gustu. Jak dodasz marchewki ziemniaki maja smak "slodkawy". Polecam duzo natki pietruszki:) Smacznego!
To co, smalcu zamiast tej margaryny? Za tłuste będą.
Zgadzam się z Idkiem...cabanowie nie znali ni margaryny,ni oleju a tym bardziej marchewki!.Jeśli na dno gra dasz skórę z boczku wędzonego (tłustym do dołu),a garnek wcześniej po całości od środka wysmarujesz smalcem,to jest to wystarczająca ilość tłuszczu.Marchew dosładza potrawę i robi się mdła.Wersja z wędzonym skrzydełkami i żeberkami też jest dobra,oby te rzeczy były po bokach lub na samej górze w innym przypadku się rozgotują.I faktem jest (a jadłem już tę potrawę z różnych wynalazkowych naczyń),że jedynie garnek żeliwny,oblewany emalią w środku nie odda potrawie trucizn,w stopniu takim jak same żeliwniaki zakręcane śrubami.Nikt nie wspomniał,że trakcie pieczenia warto przygotować żołądek na szok tłusto-nabiałowy i przy śpiewach dać ,,podkład" ,lekki a wysoko procentowy ;)
ej amatorzy co wy wiecie o prażonych? przeciwnicy cholesterolu to niech się nawet nie zbliżają do garnka, bo to jest tłuste zdrowe i zajebiście smaczne. polecam królika do środka mięsko; niebo w gębie. najlepsze swojskie zsiadłe mleko do popicia. zawiercie i prażone; ha ha ha
Prawdziwe pieczone pieczemy w garnku glinianym (babce)przykrytej dorniem z ziemi , a nie w żeliwie ,tylko gdzie ja dostać!!!
POZDRAWIAM
A tu trochę historii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemniakipocaba%C5%84sku
POZDRAWIAM
przepraszam ale na tamtej stronce pokazał się błąd: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemniakipocabańsku
Zgadzam się z Anonimem- nie mam pojęcia jakim cudem przywłaszczyliście sobie tę potrawę? Pieczonki tudzież prażonki pochodzą z ZAGŁĘBIA.
"W Porębie w woj. śląskim co roku organizowany jest "Światowy Festiwal Prażonek". Prażonki sporządzane są z ziemniaków krojonych w plastry lub kostkę i duszonych w kotle ze smalcem, cebulą, kiełbasą, boczkiem, ew. burakami i marchwią, przykrywane liściem kapusty lub ew. papierem śniadaniowym, które to następnie dociska się ściśle i szczelnie pokrywką dokręcaną na śrubę. Doprawiane odpowiednio solą i pieprzem. Podawane zwykle z kefirem i mizerią. Inne nazwy to pieczonki, duszonki, duszaki, prażynki, duszone, maścipula, dymfoki. Klasycznie przygotowywane na ognisku w żeliwnym kociołku (z dokręcaną pokrywką) produkowanym w Porębie (tylko w Porębie produkuje się jeszcze tradycyjne kociołki żeliwne), Myszkowie i Zawierciu. Istnieją też kociołki aluminiowe. Dobrze smakują również zrobione na patelni lub w garnku w warunkach kuchennych.
Cytat z Wikipedii, a tak na marginesie to prąd też chyba odkryto w Chrzanowie:-)))).
Ale piszecie bzdury, ziemniaki pochodza z Chrzanowa!! a dlaczego? w chrzanowie jest duzo romow i wlasnie od nich sie wziela ta tradycja pieczenia ziemniakow na ognisku w garnku...
Najlepszy tradycyjny przepis na prażone :)
Hej. Przepis fajny, z tym, że u nas (Oświęcim) dodajemy gotowane na twardo i pokrojone jajka. Mieszkam dziś w CP i na wieczór obiecałem zrobić znajomym :) Będzie szok :D:D:D
CP to Central Park w NY?
Z jajkiem się nie spotkałem...
Znamy to z Libiąża w woj.Małopolskim niedaleko Chrzanowa.
Super danie niezbędne do spodkania ze znajomymi i rodziną.
Polecam zakrapiać czymś ekstra.
Pozdrawiam
Wspomnnienia z rodzinnych stron ojczulka
Mieszkam na kaszubach w Lęborku
@ zagłębiak
wy robicie kociołek a nie pieczone
do pieczonych nie używa sie garnków z dokręcaną pokrywką (!!!) tylko na wierzch kładzie się darń.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.