Kasa ponad wszystko
Miałem ochotę zjeść na śniadanie jajka na miękko. Ale w domu akurat się skończyły. Najpierw pojechałem do piekarni po świeży chleb (do jajek na miękko jest najlepszy, oczywiście grubo posmarowany masłem). Potem do sklepu. Z opakowaniem własnym, bo jajka na sztuki. Opakowanie, jak to opakowanie, na 12 sztuk. No to tyle kupię, zwłaszcza, że trzy zjem od razu.
W sklepie proszę 12 jaj. Pani mówi, że sprzedają po 5 albo 10, bo im się lepiej liczy i co to za dziwne opakowanie mam… No to zrezygnowany mówię, że niech będzie 10. Pani nałożyła 10, ale po chwili mówi, że jednak mi sprzeda te 12, bo w sumie co jej to szkodzi…
Nie ma się co dziwić, więcej towaru zejdzie i więcej pieniędzy w kasie…
A ja zjadłem przynajmniej pyszne śniadanie… Mniam!
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Na ryneczku to sprzedają ile chcesz, ale w sklepie to tyle ile jest w opakowaniu…
pani dorobkiewicz, no faktycznie. pani zwalczyla lenistwo, nagroda sie pani tej nalezy! :P
na zdrowie.
Ale w tym naszym wiejsko/miejskim (bo on w granicach miasta) sklepie sprzedają właśnie jak na ryneczku, na sztuki…
E – to była taka starsza pani… :D
ja bym jej pogratulowala — przezwyciezyla niechec do matematyki na rzecz.. matematyki, tyle ze w portfelu. ;P
a w Agustowie na targu to sprzedają jaja na pary, nawet cenę masz za 2 sztuki, 1 jaja nie kupisz:)
Buy one, get one free <rotfl>
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.