lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Pieczone

W środę na basenie poszedłem do szafki po okulary dla siostrzeńca. I… spotkałem ojca kolegi z liceum. Wymieniliśmy kilka zdań, ja na urlopie w rodzinnych stronach, to tak ni z gruszki ni z pietruszki dostałem zaproszenie na dziś na pieczone (ziemniaki pieczone z dodatkami w garnku żeliwnym na ognisku — inaczej ziemniaki po cabańsku — potrawa lokalna). I właśnie wróciłem. Fajnie było tak oderwać się od szarej rzeczywistości. Znałem wcześniej niewielu z obecnych, ale to może i lepiej. Było luźniej. Zamiast kwaśnego mleka raczyliśmy się do ziemniaków z kiełbasą i boczkiem piwem, a niektórzy sokiem, ale też było smacznie. A kolega ma fajną żonę…

A jutro rano wspólna wycieczka rowerowa. Czyli pora spać! ;)

Co to się w weekend działo « | | » A miałem się opalać…

Komentarze:

1. | ola | 26 sierpnia 2007, 06:59:27 | Permalink

daj przepis:)

2. | lemiel | 26 sierpnia 2007, 07:42:47 | Permalink

Ok. Ale później.

3. | grzehorz | 04 września 2007, 09:49:25 | Permalink

Ja też chcem przepis!...

Trackbacki:

1. | pogrążony w hałasie entropii | 09 września 2007, 13:46:59 | permalink

Pieczone, prażone, pieczonki, ziemniaki po cabańsku…

Na specjalne życzenia wyrażone pod wpisem „Pieczone” przepis na ziemniaki pieczone (prażone, pieczonki, po cabańsku itd.)

Przygotować:

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code