Ciuchy
Chciałem się tylko lekko ubrać. A tu kłoda pod nogi… Wyjąłem z szafy, kupione przy okazji jednej jedynej wyprawy z koleżankami do sklepu z używanymi ciuchami, spodnie za kolana. Cierpliwie czekały wyprane. Uznałem, że nieco pomięte są, trzeba je wyprasować… Zabrałem się za prasowanie. Taki materiał, że w niskiej temperaturze trzeba prasować (zdarzyło mi się raz przypalić len, a wydawałoby się, że to niemożliwe!). Jakieś zagięcia były, spryskiwaczem z żelazka na nie. Prasuję. Zagięcia zniknęły, ale pojawiły się jakieś plamy. No to już wiem dlaczego ten ciuch był na wagę i jego 25 dag kosztowało 12 złotych zamiast 50… Może Vanish pomoże… A ja się będę piekł tymczasem…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Do mnie w końcu dotarł przyjemny chłód. Deszcz lekko kropi ale ciepło już ‘nie takie duszne’, jak wczoraj.
Plus prania ręcznego przed chwilą jest taki, że odkryłem w nich nową, zajefajną kieszeń...
:) a plamy zeszły?
W tej chwili nie widać, za jakiś czas jak lekko podeschną to je przeprasuję i zobaczę...
Jakby czasem zostały, to polecam Vanish dwufazowy. Nie widziałam plamy, której by nie usunął. Warto dać 27 zł.
Ale materiał został w całości?
Jak raz chciałem kupić Cilit Bang, to mi pani w sklepie powiedziała, że to za drogie i nikt tego by nie kupił, więc nie ma…
ale patrz, ile nowych rzeczy się nauczysz :)
Oj dużo… W końcu jakoś ten stary kawaler musi sobie sam radzić z takimi dziwnymi rzeczami… ;)
a jak szło prasowanie nowego prześcieradła? :]
Heh ja zwyczajnie kupowałam w supermarkecie. Na serio warto. Materiał calutki. Usuwałam plamy z wiśni z błękitnej podkoszulki. Idealny. Polecam.
P.S.Koszulka była wyprana w pralce w proszku Persil (myślałam, że po nim wszystko schodzi do wtedy). Plamy nie zeszły. Wyschła całkowicie na słońcu, którego zadaniem też było wybielenie ale dopiero na drugi dzień polana i to dość mocno Vanishem pozbyła się dodatkowych barw.
Tego frottowego nie prasowałem, w sumie nie prałem też. To tylko podkład. To właściwe kiedyś prasowałem przez godzinę, wystaczy…
pamiętając tamto marudzenie – zapytałam :)
tu są fajne lniane rzeczy lniane.pl tylko troszke droższe ale zamówiłam mamutowi i super:)
O, są torby na zakupy. Ale bokserki lniane, to chyba gryzą... Ale spodnie, mogły by byc fajne
eee raczej nie powinny, ja mam szorty i nic mnie nie gryzie, a mamucie spodnie fajny mają ten len, przyjemne w dotyku:)
Tylko chyba rozmiaru na mnie nie ma…
Zamiast kupować drogiego vanisha, poszukaj lepiej w okolicy lidla i serię środków chemicznych W5 – tam jest świetny odplamiacz, plamy po jagodach z ojca dżinsów zeszły pomimo tego, że spryskiwane były na drugi dzień.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.