lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Dziwne pytanie

A czy teraz zarobki rekompensują Ci to, że jesteś w Warszawie?

Dziwne pytanie z fajnych ust. I właściwie… To jak na nie odpowiedzieć. W sumie raczej pozytywnie. Ale podobno poniżej średniej. No i ponad dwa razy mniej od takiego Talibana… I ta Stara Miłosna…

I…

W sumie to już nic nie wiem…

Prąd i śrubokręty « | | » Bo to niedobry dysk był

Komentarze:

1. | Arietta | 31 lipca 2007, 18:59:19 | Permalink

Może chodziło o to, czy jesteś tam dla kasy… może wie/myśli, że tęsknisz za ‘najpiękniejszym miastem’ w Polsce i jego klimatem?

2. | weronika | 31 lipca 2007, 19:00:18 | Permalink

przenieś się gdzieś poza to dziwne miasto
:]

3. | lemiel | 31 lipca 2007, 19:05:42 | Permalink

No właśnie. Dziwne miejsce. Dziwni ludzie. Dziwne zdarzenie.

4. | weronika | 31 lipca 2007, 19:10:08 | Permalink

ja nie znoszę Warszawy – źle mi się kojarzy

5. | Kasia | 31 lipca 2007, 19:16:32 | Permalink

zapomnij, że nic nie wiesz… i popłyń.

6. | anetka | 01 sierpnia 2007, 09:42:26 | Permalink

poza Warszawą też jest świat, jeśli źle się czujesz, to zmieniaj miejsce

7. | lemiel | 01 sierpnia 2007, 18:46:33 | Permalink

Tu wyraźnie widać wpływ ilości informacji na wyartykułowaną treść...

Szczerze mówiąc, odrobinę się zawiodłem…

8. | Kasia | 01 sierpnia 2007, 23:34:40 | Permalink

paskud.

9. | lemiel | 01 sierpnia 2007, 23:37:32 | Permalink

Tja, niestety, ktoś się nie popisał... :P
Sprawa chyba wymaga wypicia dwóch browców w cztery oczy. Ale niektórzy prowadzą...

10. | Kasia | 01 sierpnia 2007, 23:38:18 | Permalink

proszę – nie mieszaj już...;D

11. | lemiel | 01 sierpnia 2007, 23:43:01 | Permalink

Muszę zagaić bezpośrednio widocznie… A może nie… Ale może nie ma co zawracać gitary, bo i o czym…

12. | Kasia | 01 sierpnia 2007, 23:43:40 | Permalink

i nie marudź:D rób to, co Ci przychodzi do głowy:D
[zamkną mnie kiedyś za stręczycielstwo;P]

13. | lemiel | 01 sierpnia 2007, 23:50:46 | Permalink

Za jakie stręczycielstwo? Ty wiesz… Jeszcze ktoś zrozumie o co tu chodzi i będzie chryja… ;P

14. | Kasia | 01 sierpnia 2007, 23:55:41 | Permalink

to zamilknę, bo sama się wkopię;D

15. | anetka | 02 sierpnia 2007, 08:00:27 | Permalink

czy ja się domyślam w dobrą stronę? ;)

16. | Kasia | 02 sierpnia 2007, 11:14:48 | Permalink

Anetko, sprawdź na priv;)

17. | anetka | 02 sierpnia 2007, 11:15:40 | Permalink

a to wieczorem ;)

18. | lemiel | 02 sierpnia 2007, 20:04:15 | Permalink

Nie wiem czego się domyślasz?

19. | lemiel | 02 sierpnia 2007, 22:28:55 | Permalink

Arietto, już nie wiem za czym tęsknię.
A to konkretne miasto, urodziłem się w nim, ale chyba nie tęsknię, tylko jak bywam gdzieś, to momentami mi brakuje czegoś.
Brakuje mi domu i bliskiej osoby na poziomie obok.

Weroniko, gdzie? Całkiem daleko? Szybciej w tych okolicach czasowych chyba gdzieś bliżej niego, bo może nie do końca w nim samym.

Anetko, no właśnie poza tym co napisałem Arrietcie, to chyba niewiele mi, prostemu człowiekowi, potrzeba. Miasto ma swoje spore plusy, a pewne minusy też są, ale to co innego.
Chociaż jak dzisiaj było wspominane, rozpisałem się nad czymś jakiś czas temu, chyba za mocno artykułując pewne rzeczy i może ich nie być.
Ale może właśnie…? Właśnie…

20. | Kasia | 02 sierpnia 2007, 22:33:14 | Permalink

miejmy nadzieję, że o tym artykułowaniu wszystkie właściwe osoby już zapomniały, a reszta się nigdy nie dowie;)

21. | anetka | 03 sierpnia 2007, 08:28:10 | Permalink

Ale może właśnie… tak! :)

22. | lemiel | 03 sierpnia 2007, 13:06:03 | Permalink

Co tak? :P

23. | anetka | 03 sierpnia 2007, 14:39:19 | Permalink

a właśnie, że tak ;P

24. | weronika | 03 sierpnia 2007, 14:39:43 | Permalink

a co tak? :)

25. | anetka | 03 sierpnia 2007, 14:40:18 | Permalink

czyż nie lepiej „tak” niż „nie”? ;)

26. | lemiel | 03 sierpnia 2007, 19:59:16 | Permalink

No, jakby to było „tak”, to…

27. | Mr B | 28 października 2007, 23:46:04 | Permalink

A ja bardzo lubię Warszawę, mam duży szacunek do tego miasta i do ludzi, którzy tam mieszkają. Mam wrażenie, że oni są najbardziej „europejscy”, znają wartość pieniądza, nie pietruszą się z głupimi sentymentami, robią swoje i bawią się tak, że aż strach.

Ale czy moje zarobki rekompensują to, że utknąłem w Slough? Z pewnością nie! Od Slough wolę nawet Warszawę, Chrzanów, Pcim!

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code