lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



trzynaście i pół centymetra biegiem

Na mapie. Czyli 3510 metrów w terenie. Tyle dziś przebiegłem w ramach pierwszego treningu. Niewiele. Zabrało mi to 20 minut, bardzo wolnym i ciężkim truchtem. Może za dwa miesiące będzie lepiej — taaak, na pewno, świeżo po urlopie…

Zbierałem się od jakichś trzech miesięcy i w końcu uznałem, że chyba nie mogę się więcej ociągać, bo znowu przyjdzie mroczna zima… Pewnie podziałał też wpis Ani o przekroczeniu 200 kilometrów. Te statystyki na www chyba mocno mobilizują… GPS by się przydał do pomiarów, a nie drucik wyginany po obrysie ulic na planie. Tak, miłośnik gadżetów się we mnie odzywa. tym razem musiał wystarczyć tylko nienoszony od czterech miesięcy zegarek, w którym specjalnie na okoliczność biegania wymieniałem dwa miesiące temu wyczerpaną baterię… Ale i tak byłem sprytny, bo wybrałem trasę taką, żebym mógł wrócić autobusem w razie niepowodzenia. Trasa ma dwa minusy — twarda, po betonach chodników i przy momentami ruchliwych ulicach. No i jest za krótka. Przyjdzie las odwiedzać…

Tylko czy ja się jutro będę w stanie w miarę normalnie poruszać?

pizza « | | » die Twardziel 4.0

Komentarze:

1. | echo | 24 lipca 2007, 22:12:07 | Permalink

A ja nie mierzyłam Truchtu Słonicy. Niedopatrzenie. ;)

2. | ola | 24 lipca 2007, 22:20:28 | Permalink

kurcze, też bym musiała bo potem kawałek mam przebiec i zdycham:)

3. | maz | 24 lipca 2007, 22:37:34 | Permalink

Myślisz, że w lesie więcej będziesz mieć centymetrów ?

4. | lemiel | 24 lipca 2007, 22:40:50 | Permalink

Nie inaczej :P Wiesz, działanie olejków eterycznych wydzielanych przez drzewa…

5. | ola | 24 lipca 2007, 22:42:04 | Permalink

świntuchy:D

6. | Arietta | 24 lipca 2007, 23:34:20 | Permalink

Jaaa podziwiam. Czekam na wrażenia z dnia jutrzejszego dotyczące mięśni…

7. | anetka | 25 lipca 2007, 09:18:45 | Permalink

Jak tam? Bolą?

8. | lemiel | 25 lipca 2007, 14:56:55 | Permalink

Całe nie, tylko w okolicach pachwin było niewesoło…

9. | anetka | 25 lipca 2007, 14:57:25 | Permalink

głask ;)

10. | Arietta | 25 lipca 2007, 16:33:07 | Permalink

Może masaż?:) by się przydał... ale jak pobiegasz znowu… tylko pamiętaj o przerwie co najmniej dwudniowej, to powinno być lepiej.

11. | lemiel | 25 lipca 2007, 18:46:33 | Permalink

No, tylko kto mi zrobi ten masaż?
Kolejna porcja dzisiaj ma być, bo następny dostępny termin to w sobotę albo w poniedziałek.

12. | Arietta | 25 lipca 2007, 23:01:59 | Permalink

No biedaku, to już się całkowicie nie będziesz mógł ruszać. Po zakwasach zawsze trzeba zrobić przerwę. Wiem, bo moja kuzynka jest trenerką.
Masaż... hmm… może masażysta:P

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code