Przeszczepiają nerwy…
W dzisiejszym Dzienniku jest taka skrócona lista opłacanych przez NFZ i nieopłacanych zabiegów medycznych. Jednym z takowych warunkowo opłacanych jest „Przeszczep nerwów ręki lub stopy do 4cm długości”…
Albo mnie źle w szkole nauczyli, albo ja źle zrozumiałem, albo medycyna przez 10 lat zrobiła gigantyczne postępy, bo nerwów to według mojej wiedzy nie da się przeszczepiać i nie odrastają. Czy się mylę? Bo jeśli tak, to bardzo dobrze. Niech ci nieszczęśliwi żyją lepiej „z czuciem”.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
nerwy…? do 4 cm…?
A czym Twoim zdaniem zajmuje się neurochirurgia ?
ile dlugosci srednio maja nerwy? choc w dloni czy stopie to moga byc krotkie…
No właśnie, ale to mi się kłóci z moim obrazem wiedzy… Może trzeba poczytać coś?
Kasiu nie mam pojęcia, ale o neurochirurgii słyszałam, zresztą oddziały u nas są które się tym zajmują, stąd wiedziałam.
Lemiel: no są są, można poczytać, można poguglać i wikipediować ;) Zaskoczyłeś mnie, że nagle „zniknąłeś” całkiem duży oddział u mnie w pracy…
No to w sumie wykazałem się niewiedzą i totalną ignorancją...
Nie na wszystkim się musimy znać, wyluzuj :)
Nerwy moim zdaniem nie odrastają. Jedynie otoczka mielinowa w okół nich jest uzupełniana pod wpływem tego co jemy. Ale z tym przeszczepem to lekka komedia, bo przecież nie istniałoby pojęcie paraliżu.
O przeszczepach to mi nic nie wiadomo. Na pewno się nie zrastają, czasami jest je trudno pozszywać.
Paraliże biorą się z przerwania rdzenia kręgowego.. to raczej bardziej skomplikowane jest niż nerw.
I nerwy nie mają średniej długości. Do palców ręki dochodzą odgałęzienia od nerwu zaczynającego się w kręgosłupie, a dokładniej ze splotu ramiennego, jak z resztą wszędzie prawie. Poza unerwieniem głowy (nerwy czaszkowe) oraz części narządów wewnętrznych przez błędny.
Cholera, Twój problem wracał do mnie co jakiś czas i dziś spytałam chirurga. Tak, jest możliwe przeszczepienie nerwu i nawet jest to łatwiejszy zabieg niż przeszczep naczynia jakiegoś.
A szukając dalej znalazłam nawet coś takiego:
http://www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=15&article_id=2214&magazine_subpage=ABSTRACT
Czyli jednak…
To może i dobrze.
Odrastają, tylko nie zawsze tak jak trzeba ;) W zeszłym roku chwyciło mnie straszne grypisko i dostałem „postrzału” na twarzy – jeden z nerwów szlag trafił.
Odrosnął po paru miesiącach i znowu można się uśmiechać – no, może nie tak spektakularnie, jak wcześniej, ale jednak.
Podobno odrastają w tempie 1mm dziennie…
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.