pizza to jednak nie jest spełnienie marzeń
Wróciłem głodny. Co by tu zjeść? Może pizzę z zamrażalnika? Dołożyłem sera, pokroiłem na części, żeby się równomiernie zagrzała. A ona piecze się i piecze. I przeszła mi ochota. Na dodatek jest taka sobie. Może jedną trzecią zjadłem. Co by tu zjeść?
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Daj mi, ja mam piwko:D
Proszę, już wołam kuriera.
:D
Rozmrażasz w mikrofali, a dopiero później zapiekasz – w efekcie masz pizzę dużo szybciej :)
a ja się wykąpię i napiszę o dzisiejszym odkryciu knajpianym w Toronto – bajka;)
Ale nie mam teraz mikrofali, a ta coś podejrzanie długo się piekła, zamiast 12 minut dużo ponad 15. Nie przypaliła się, ale… wyschła…
Może zepsuta?
Może i zepsuta. Ola — odwołuję kuriera.
Idę po ananasa.
chcę ananasa:D
Ananasa to i ja chcę! ;)
To jednak muszę sięgnąć po ten telefon i dodać drugie miejsce dostawy…
Dużo zapłacisz za dostawę ;P
Dla moich dziewczynek wszystko ;P
Taaa ;P
buhaha dobre, niech no mamut to dorwie:D
To najwyżej pokryje koszty ;)
lemiel – szokujesz mnie;D tymi dziewczynkami na przykład;P
To „chyba” takie żarty ;)
Kasia, a czym jeszcze?
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.