lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Inglisz, English, angielski…

London Geeks i leżąca przede mną kolejny dzień książka o długim i zawiłym tytule „2554A Administering Microsoft® Windows® SharePoint® Services and SharePoint Portal Server 2003” natchnęły mnie do refleksji o mojej znajomości języka angielskiego — bo co Ja tutaj robię? Drugi tydzień spędzony na kursach w CTS. Treści wyjaśniane przez prowadzącego po polsku, materiały i oprogramowanie po angielsku. A ja, z moim skromnym AB1 jakoś nie mam z tym problemu, pojedynczych słówek tylko czasem braknie, ale treści wchodzą do głowy i pajęczyna ustawień się porządkuje. Jak miałem iść na te szkolenia, to nikt nie pytał czy dam sobie radę z angielskim itp., po prostu mnie skierowali. Nie pamiętam już też, czy na rozmowie kwalifikacyjnej była część po angielsku, czy nie… I tak teraz myślę, czy zapisać się na jakiś promocyjny kurs wakacyjny w Archibaldzie, czy nie, bo kontaktu z żywym językiem dawno nie miałem, a przydał by się…

Zadowolonym nie być nie mam powodu…

Mało tych samotnych kobiet… « | | » Gej cd.

Komentarze:

1. | Adrianer | 31 maja 2007, 18:08:23 | Permalink

Tez bolesnie odczuwam brak kontaktu z aktywnym angielskim… Z pasywnem nie mam wielkich problemow, ale mowic po angielsku… nie jest latwo… A problem w tym, ze dzis poznym wieczorem musze prowadzic rozmowe telefoniczna z Mozilla Corp. – oczywiscie po angielsku – ciekawe jak mi pojdzie… ;)

2. | Arietta | 31 maja 2007, 20:14:51 | Permalink

Skoro ‘odczuwasz’ angielski jako drugi język używany jakby automatycznie, to chyba nie ma po co chodzić na kurs? Może lepiej porozmawiać z kimś na żywo w tymże?

3. | KAnusia | 31 maja 2007, 23:18:31 | Permalink

Archibald strasznie drogi jest, choć nie powiem, szkoła niezła. Jeśli ta promocja mocno atrakcyjna, to warto się zastanowić.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code