ładny rower
„Chodzi za mną” rower w tym wielkim mieście. I kilka dni urlopu w postaci ekwiwalentu za brak wykorzystania przed przenosinami raczej pomoże mu pojawić się w moim życiu. Początkowo myślałem o Authorze Classic z wyprzedaży z poprzednich sezonów, ale już nie ma, a i tak by był drogi (bo w sumie jednego takiego już mam, ale lepiej niech zostanie tam gdzie jest)… Więc jakiś tańszy…
Jest, Author Compact (mam słabość do marki, Classic jest taki fajny…), ten pomarańczowy jest śliczny i nawet taki z ramą 18 cali jest w sklepie. Tylko może będzie jakiś jeszcze tańszy…?
Jest Merida, tylko te Crosswaye jakieś takie brzydkie, kompletnie mi się nie podobają… Chociaż byłby z półtorej stówy tańszy model z kolekcji z poprzednich sezonów. I te opony jakieś takie…
Teraz tylko pytanie czy jutro się złamię i wracając z pracy wejdę trzeci dzień z kolei do sklepu na Popiełuszki i po około trzydziestu minutach odjadę na bicyklu z pompką, licznikiem i zestawem naprawczym(?), czy odpuszczę? Tak jak chyba odpuściłem już fajną czarną „wiatrówkę” w Croppie — a może wcale nie, jak jutro popada.
Tyle, że widok rowerzystów mijających mnie od jakiegoś czasu denerwuje mnie bardziej niż widok par idących (itp.) razem…
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Pomarańczowy stanowczo ładniejszy. Może poszukaj jeszcze gdzieś? Bylebyś jutro znowu nie żałował, że nie kupiłeś;>
kurcze, a ja jeszcze na rowerku nie byłam, wstyd:)
Dzisiaj się wybierałem. Nie udało się. Może jutro. A ten pomarańczowy całkiem całkiem.
Ola, Jakub — jakie macie te rowerki, może akurat coś podpowiecie?
Dużo Ci w tej kwestii nie podpowiem. Otóż kiedyś pragnienie jeżdżenia mnie przycisnęło a że portfel z pieniędzy już wcześniej wycisnąłem więc kupiłem jakoś do 300zl rower w hipermarkecie. Jeżdżę na nim już od trzech lat i nie narzekam. Zajechałem na nim nawet do Stolicy. Jest świetny!
a ja to mam bylejaki, nawet nie wiem czy nie dziecinny troche bo taki mały:D
Ale jeździ i trzeba korzystać...
Czy posiadanie roweru sprawi, że do pracy dostaniesz się szybciej i nie będziesz musiał tak wcześnie wstawać?
no mam nadzieje bo po ostatnim rozkręcaniu to mi mamut zapomniał przykręcić przednie kółko i o mały włos to nie zajechałam do nieba:D
Wstaję wcześnie nie ze względu na dojazd, bo jak wyliczyłem, mam ze cztery kilometry, ale nie lubię iść „surowy” między ludzi, itp.
To trzeba pogłaskać mamuta, żeby na następny raz pamiętał, nie ganić…
Dobre przyzwyczajenie:) Popieram.
@Lemiel – też jeżdżę na Authorze [Profile sx z 2004 albo 5 roku] i chwalę go sobie, rama pewna, żadnych problemów nie sprawia poza faktem że hak jest integralną częścią ramy i że główka jest na calowe stery, jednak patrząc na to jaki rower wybierasz nie będą to rzeczy które w jaki sposób przeszkodzą ci w szczęśliwym rowerowym życiu.
Ta ramka w Classicu jaką pokazałeś w poście wygląda niemal identycznie jak moja więc chyba powinna sprawować się równie dobrze.
Co do innych rowerów: przejrzyj jeszcze ofertę Krossa http://www.kross.pl/ może znajdziesz coś odpowiedniego dla siebie.
ja mam Krossa Meadow chyba, czyli rowerek krosowy, ale model sprzed 2 czy 3 lat wiec na stronie go juz nie ma
nie narzekam fajny rowerek, a pamietam jak kiedys chorowalem na Fuji sagres#
to jest ładny rower :)
Daromar jest damka "Meadow":http://www.kross.pl/index.php?Page=428&grupa=5&kod=96
To Fuji jakoś mi nie podchodzi, Krossy też, Wheelery też nie były za ładne — ale mam spaczony gust.
A i tak do pewnego momentu najlepiej mi się jeździło na 25 letnim starym Romecie 26", ale po przesiadce na Authora zapomniałem o nim…
Wikiyu, tak, to będzie totalna rekreacja, byle „zabić” wolny czas.
Już wiem co mi się nie podoba w innych rowerach.
Za nisko pod siedzeniem górna rurka, za bardzo skośnie, za mało poziomo. Źle mi się kojarzy…
Lemiel – uważaj na miękkie części, takie dodatkowe pare centymetrów ‘luzu’ może uratować ludzkie życie w sposób podobny do zakazu aborcji…
Hehehe:)) Ale argument niczego sobie:))
Author mi się spodobał :)
Całkiem, całkiem ten Classic. Chociaż ja osobiście dołożyłbym jednak te 2-3 stówki i kupił już jakiegoś rzeczywiście porządnego Krossa z lepszymi o co najmniej jedną klasę przerzutkami i amorami ;)
tylko ten fuji to jest rower szosowy :)
tylko kierownice ma prostą, w teren się raczej nie nadaje
a mój to Kross Raven Steppen a nie Meadow na nazwę nigdy uwagi nie zwracałem :)
Trackbacki:
Orange cycling
Po wahaniach jednak się zdecydowałem i poszedłem do sklepu. W długi weekend w spędzony w większości w mieście mógłbym się zanudzić, a tak to będzie co robić. Miałem też obawy, że po prostu jak przyjdę w środę do sklepu, to nie b
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.