Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Ach Ci Emigranci

30 kwietnia 2007 | 00:04:22 | Kategorie: Humor, Kultura, Życie | 4 komentarze | Permalink

Włączyłem wczoraj wieczorem komputer na chwilę, a tu u Arietty wpis z piosenką Emigrantów „Na falochronie”. Jako, że podobnych wpisów z reguły nie czytam i filmów nie oglądam, to w tym wypadku piosenka kojarząca mi się z pobytem w WSO Toruń została wyjątkowo obejrzana i zaskoczony dowiedziałem się, że w tym zespole też śpiewał Paweł Kukiz.

No i jeden z nielicznych zapamiętanych ostatnio snów: Śniło mi się, że zespół Emigranci, wydał oficjalny komunikat prasowy, w którym informują, że Paweł Kukiz nie będzie już więcej śpiewał w zespole…

No po prostu odjazd… Domownicy też się śmiali jak im to opowiadałem.

wielokulturowość

26 kwietnia 2007 | 23:26:56 | Kategorie: Humor, Varia | 6 komentarzy | Permalink

Z opowieści przy stole:

Jak byłem na wycieczce w Danii, to poszliśmy do tureckiej restauracji i tam był szwedzki stół…

Czy można

24 kwietnia 2007 | 23:52:14 | Kategorie: Varia | 22 komentarze | Permalink

Być inteligentnym, ale niemądrym?

Wychodzi na to, że można…

Tak sobie dziś myślę zamiast iść spać.

dziwny jest ten świat

24 kwietnia 2007 | 22:55:31 | Kategorie: Varia, Życie | 82 komentarze | Permalink

Będzie chaotycznie.

Jeszcze wczoraj miałem podły humor. Bo gaśnie starszy człowiek. Bo urodziło się dziecko z zespołem Downa. Bo najważniejsze to to, żeby było z drugą osobą o czym rozmawiać… I tak dalej. Jak sobie radzić z takimi problemami, jak rozmawiać o tym z innymi? Dalej nie wiem. Ale mi przeszło. Chyba ze złością, że kurtki w sklepie nie ma i trzeba jechać do kolejnego (była).

Przy okazji tego rozmawiania. Skojarzyłem notkę Wampirka z tym, że słyszał pytania „I co mi jeszcze powiesz?” Też parę lat temu słyszałem takie pytania. I mnie wkurzały, bo nie wiedziałem co odpowiedzieć. Znaczy nie było o czym rozmawiać… Teraz tym bardziej. Ale biodra to miała rewelacyjne. Teraz to chyba skóra i kości zostały… I włosy „się wyprostowały”…

A w pociągu jechała taka na pierwszy rzut oka nieatrakcyjna, z buzi nic specjalnego, włoski raczej nie zadbane, okularki, przy ciałku, jednak się nie wylewało z nad spodni, ale to coś (seksapil?) aż z niej biło, tak niechcący. Czytała najnowszą Chmielewską. Dżinsy i biała bluzka koszulowa, z rozpiętymi guzikami na szerokich mankietach, takim pionowym „rozcięciem” w od szyi w dół i migającą w dolnych jego częściach koronką biustonosza.

Albo ta śliczna Ukrainka dwa dni wcześniej… Za śliczna.

O czym ja w ogóle piszę?

Orange cycling

24 kwietnia 2007 | 22:15:21 | Kategorie: Bicykl, Tech, Życie | 10 komentarzy | Permalink

Po wahaniach jednak się zdecydowałem i poszedłem do sklepu. W długi weekend w spędzony w większości w mieście mógłbym się zanudzić, a tak to będzie co robić. Miałem też obawy, że po prostu jak przyjdę w środę do sklepu, to nie będzie już tego modelu w tym rozmiarze, a sprowadzenie potrwa czyli weekend zleci na niczym, przed monitorem…

Czyli pomarańczowy Compact (rama jednak stalowa), pompka i prosty licznik. Światła będą jednak konieczne, dziś praktycznie po zmroku wracałem, a tak będzie pewnie częściej, bez względu na wydłużający się dzień bo człowiek by jeździł i jeździł. A dziś zrobiłem tylko niespełna 21 kilometrów łącznie z dojazdem ze sklepu do mieszkania.

Wrażenia z jazdy? Z amortyzatorem z przodu jeździ się inaczej na takiej np. kostce brukowej, znaczy mniej trzęsie. (Może kiedyś wymienię widelec?) Siedem zębatek z tyłu to nie to samo co osiem. Jakby brakowało czegoś, tego najszybszego biegu, ale ile razy się na nim jeździło? Ogólnie biegi (21) są inaczej zestrojone niż jak jest ich 24. Revoshifty chodzą fajnie, nawet jakby lżej niż manetki Acera. Ale te gumy osłaniające uciskają, drażnią ręce, same nakładki na kierownicę też jakby mniej wygodne. Ale za jedną trzecią mniej niż wcale nie wysoki model nie ma się co spodziewać cudów.

Potrzebny będzie jeszcze taki uchwyt na ścianę, do powieszenia go za przednie koło, bo stojąc zajmuje za dużo miejsca. Wymyślałem taką konstrukcję z długich kołków do ściany, ale ten gotowy, chociaż kosztuje trzy takie solidne kołki, to jest tego wart, bo konstrukcja sensowniejsza niż to co mi do głowy zaczęło przychodzić… Tylko dlaczego ja go dziś nie kupiłem? Skąpstwo? Z kartą kredytową?

Ale najfajniejsze są przeglądy, po dwóch tygodniach darmowy, a po czterech do sześciu tygodni kolejny, płatny, żeby gwarancja była ważna. Ale przynajmniej łańcuch nasmarują… I takie zadbane chłopaki tam pracują… ;)

Komercyjne Web CMSy

24 kwietnia 2007 | 12:40:36 | Kategorie: Tech | 9 komentarzy | Permalink

Szukam komercyjnych CMSów do tworzenia witryn WWW. Nie powinno to być trudne. Ale… No właśnie, ale. Ma to wykorzystywać bazę Oracle. Ale przy okazji nie musi również korzystać z Oracle Internet Application Server i Javy. Komercyjnych z całym dobrodziejstwem inwentarza, gwarancją, wsparciem, obsługą przez dłuższy czas. O zgodności ze standardami sieciowymi i normami dostępności oraz wielojęzyczności nie zapominając.

No i to jest główny problem. Ciężko znaleźć coś takiego, bo rzadko w łatwo dostępnym miejscu jest zawarta informacja o wykorzystywanych technologiach. Albo jest napisane, żeby zwrócić się z zapytaniem ofertowym do oferującego produkt. Celują w tym zwłaszcza różne „Agencje Interaktywne”.

Może któryś z czytelników Joggera zna coś innego niż RedDot, eZPublish czy za „ciężkie” Unity. Może coś polskiego? Jakaś krajowa „Agencja Interaktywna” ma coś takiego w ofercie? Byle nie było tak, że agencja ma fajny produkt, ale właśnie odszedł, albo chce odejść (co oczywiście praktycznie nie jest do przewidzenia) z niej prawie cały zespół tworzący ten produkt i ze wsparcia/rozwoju nici, a przejąć obsługi inna firma nie chce… Sam CMS może być oczywiście połączony z usługą wykonania witryny, która go będzie wykorzystywać.

Może jest jakieś forum, którego znaleźć nie umiem?

duże dzieci

19 kwietnia 2007 | 23:04:05 | Kategorie: Varia | 8 komentarzy | Permalink

Kurcze, ostatnio duże te dzieci się rodzą… Kilka znajomych par ostatnio się doczekało potomków i praktycznie wszystkie dzieci sporo powyżej 3 kilogramów albo w okolicach 4. I na dodatek grubo powyżej 50 centymetrów.

Ale przede wszystkim jeszcze raz gratulacje dla A.J., który natchnął mnie do tego wpisu.

Pozdrowienia dla: Hani, Adasia, Franusia i Kubusia.

 

A swoją drogą, dużo chłopaków się rodzi… Wojna będzie? Na maczugi, kije i kamienie? Oby nie…

Gej

19 kwietnia 2007 | 22:56:40 | Kategorie: Varia | 28 komentarzy | Permalink

— Czy On nie jest przypadkiem gejem?
— No jest… Jakiś czas temu mi powiedział. Szkoda, bo fajny chłopak, ma samochód, mieszkanie, dobrą pracę i pewnie wkrótce awansuje. I ugotować potrafi i posprzątać…

To już wiem, dlaczego rano miał zrobione kanapki do pracy… Zapatrzona w niego jak w obrazek… Ale raczej nie ma szans…

ładny rower

17 kwietnia 2007 | 21:59:13 | Kategorie: Bicykl, Tech, Życie | 21 komentarzy | Permalink

„Chodzi za mną” rower w tym wielkim mieście. I kilka dni urlopu w postaci ekwiwalentu za brak wykorzystania przed przenosinami raczej pomoże mu pojawić się w moim życiu. Początkowo myślałem o Authorze Classic z wyprzedaży z poprzednich sezonów, ale już nie ma, a i tak by był drogi (bo w sumie jednego takiego już mam, ale lepiej niech zostanie tam gdzie jest)… Więc jakiś tańszy…

Jest, Author Compact (mam słabość do marki, Classic jest taki fajny…), ten pomarańczowy jest śliczny i nawet taki z ramą 18 cali jest w sklepie. Tylko może będzie jakiś jeszcze tańszy…?

Jest Merida, tylko te Crosswaye jakieś takie brzydkie, kompletnie mi się nie podobają… Chociaż byłby z półtorej stówy tańszy model z kolekcji z poprzednich sezonów. I te opony jakieś takie…

Teraz tylko pytanie czy jutro się złamię i wracając z pracy wejdę trzeci dzień z kolei do sklepu na Popiełuszki i po około trzydziestu minutach odjadę na bicyklu z pompką, licznikiem i zestawem naprawczym(?), czy odpuszczę? Tak jak chyba odpuściłem już fajną czarną „wiatrówkę” w Croppie — a może wcale nie, jak jutro popada.

Tyle, że widok rowerzystów mijających mnie od jakiegoś czasu denerwuje mnie bardziej niż widok par idących (itp.) razem…

Tagi: , , ,

Rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2007

15 kwietnia 2007 | 22:25:15 | Kategorie: Varia | 4 komentarze | Permalink

Tak, wczoraj i dziś na lotnisku na Bemowie. Wczoraj akurat zdarzyło mi się jechać Powstańców Śląskich jak z lotniska wyjeżdżali i skręcali w Generała Maczka. Ponad 20 minut trwał „przemarsz” i korek — z kilka tysięcy ich było? Gdzie w centrum miasta się podziali? Na ile znam nazwy, to były ścigacze, choppery, skutery, crossowe, starsze zwykłe (w stylu Junaka, SHL–ki, nie chromowane silniki miały), MZ–tki, Jawy 350, Simsony, miniaturowe motorki i nawet jeden rower, podobny do Wigry 3, z silnikiem na bagażniku przejechał…

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl