lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Alkohol oczywiście podwyższa śmiałość

Wracałem autobusem od kolegi z umawianego spotkania, co prawda były flaszki w ilości większej niż jedna, ale wina, chilijskiego i domowego, a nie wódki, więc rano będę zdrowy.

Na przystanku, na którym wsiadałem, ktoś siedział na ławeczce, zagadany z odprowadzającym mnie kolegą nie zwróciłem uwagi, zresztą doszliśmy i podjechał autobus. Tylko jak się drzwi otwarły, to nie wepchałem się pierwszy, tylko przepuściłem przodem dziewczynę wsiadającą, czyli ona siedziała na ławeczce. Czarne włosy, skórzana kurtka, tak lekko w punkowym stylu. Poszła do przodu, ja usiadłem, a ona na coś patrzyła tam z przodu. Ale za chwilę wróciła i co dziwne, usiadła naprzeciwko mnie — wzbudziłem zaufanie. Młoda dosyć, nie specjalnie ładna, ale przyjemna, czarne włosy średniej długości, jakby lekko indiańskie rysy (znaczy ostre te rysy, dobrze zarysowane kości policzkowe). Po chwili powiedziałem jej, że ma strasznie smutną minę. Od razu się uśmiechnęła. Powiedziała, że to dlatego, że jedzie w nocy, a autobus praktycznie pusty. Zapytała dokąd jadę, wskazałem na tabliczce palcem (akurat siedzieliśmy pod nią), a ona stwierdziła, że do końca. Stwierdziłem, że Huta bardziej z zakładem przemysłowym mi się kojarzy niż z mieszkaniami i zapytałem czy tam takowe są. Zapytała czy kojarzę Agorę, bo to blisko. A ja, że tak. I o czymś tam jeszcze wymieniliśmy kilka zdań, m.in. o tym, że należy patrzeć pozytywnie, być dobrej myśli, to będzie dobrze. I w końcu usłyszałem: "Bo pan jest bardzo miły". Jak wysiadałem to pożyczyłem oczywiście czegoś tam miłego (dziwne ale już nie pamiętam czego), a potem pomachałem do niej przez okno. Czyli Sznik ma rację z tą nieśmiałością albo inaczej — On to pierwszy w ostatnich dniach opisał. Najważniejsze, że było miło.

A w sumie, to wczoraj w autobusie też była fajna dziewczyna, popatrzyłem przelotnie i napotkałem wzrok, zmienił się wyraz jej twarzy, pobiegłem dalej wzrokiem. Ale jak wróciłem to popatrzyliśmy na siebie razem. Niestety, późno zdrowo było i wysiadła na przystanku wcześniej (w sumie też mogłem na nim wysiąść), ale potem patrzyła, czy patrzę przez okno…

Zacytuję kogoś:
jak ją spotkasz wszystko się potoczy galopem.
I tym pozytywnym akcentem zakończę dzień. Kolorowych snów Państwu życzę.

Solidarni z Białorusią — subiektywnie « | | » Nowy Gollum?

Komentarze:

1. | yoshi314 | 31 marca 2007, 00:52:29 | Permalink

ja raczej odstraszam ludzi od siebie. ostatnio odkrylem ze ludzie nie zauwazaja ze obok mnie jest wolne miejsce w autobusie.

jakbym mial jakies pole maskujace czy cos (a nie jestem taki gruby zeby zajmowac dwa siedzenia) :]

inna sprawa ze jeszcze nigdy nie bylem naprawde pijany wiec nie wiem co by sie wtedy moglo we mnie zmienic.

2. | lemiel | 31 marca 2007, 00:54:04 | Permalink

Ja też tylko lekko nietrzeźwy. Jak bym był mocniej, to bym tego nie był w stanie napisać. Ale faktycznie, nieśmiałość to zwalcza nieziemsko.

3. | Phenomenon | 31 marca 2007, 00:54:41 | Permalink

Yup// ja tez wzroku nie przyciągam..
Do autobusu wsiadam sam, sam podrużuje i sam wysiadam.. jesli radia nie mam włączonego i słuchawekw uszach to nikt do mnie nie gada..

Ale cóż.. abstynent jestem.

4. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 01:02:57 | Permalink

najczesciej zaczepiaja mnie w autobusach żule i pseudo-satanistki. ostatnio taki jeden mial taka baje ze pociagal z banki metalowe slupki w autobusie, co niekorzystnie odbijalo sie na jego charyzmie w pojezdzie :D. zapytal mnie w koncu jaka to linia autobusu (bo tylko ja nie uciekalem :D), po czym stuknal z banki jeszcze pare razy w rurke, zdezynfekowal oddechem autobus i wysiadl.

zycie pelne wrazen normalnie :]

5. | Kasia | 31 marca 2007, 01:25:03 | Permalink

ćwicz dalej;)
niedługo alkohol nie będzie potrzebny do śmiałości;)

6. | sznik | 31 marca 2007, 01:57:48 | Permalink

Poprosiłbym trackbacka z wpisu, może ludzie by zrozumieli choć 50% przekazu tego, o czym napisałem.

Ja jeszcze nie doszedłem do tego etapu co Ty. Z naciskiem na „jeszcze”. Dla mnie już zaczynasz być bogiem przełamywania nieśmiałości. ;)

7. | Arietta | 31 marca 2007, 12:12:41 | Permalink

Lemielku: zadziwiasz mnie:) Wiosna ‘działa’...jak nic:)

8. | Bene | 31 marca 2007, 16:15:25 | Permalink

ze mnie aż taki magnez to nie jest…

9. | Kasia | 31 marca 2007, 16:16:03 | Permalink

Bene, to może chociaż jakiś potas…?:P

10. | Bene | 31 marca 2007, 16:16:44 | Permalink

ostatnio bliżej mi do wapna…

11. | lemiel | 31 marca 2007, 16:20:06 | Permalink

Magnes w sensie przyciągania — że przyszła usiąść obok mnie? Czy coś innego?

12. | Bene | 31 marca 2007, 16:20:33 | Permalink

tak w tym sensie…

13. | lemiel | 31 marca 2007, 16:22:27 | Permalink

Ale co Ją przyciągnęło, to się chyba nie dowiemy. Trudno, przeżyjemy bez tej wiedzy.

14. | Arietta | 31 marca 2007, 16:27:51 | Permalink

No jak to ‘nie dowiemy się’? Ty ją przyciągnąłeś....co do tego chyba nie masz wątpliwości;>

15. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 16:34:36 | Permalink

no raczej nie powiedzial jej „znam yoshi314” – to nie jest dobry tekst na podryw, a wrecz przeciwnie :]

widocznie mial to cos w oku, nie smierdzial i wizualnie dziewczynie przypasil. ot, cala filozofia.

16. | Kasia | 31 marca 2007, 16:36:48 | Permalink

słuchajcie, jest taka teoria, że każdego człowieka spotyka się przynajmniej 3 razy w życiu – to teraz Rafał musi się pilnie rozglądać, żeby jej nie przeoczyć następnym razem i miejmy nadzieję, że do spotkania nie dojdzie za 30 lat…;)
a jak się znów spotkają, to będzie mógł zapytać, dlaczego wtedy się przysiadła…
i nie tylko;)

17. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 16:37:37 | Permalink

jest tez taka teoria ze wszystkich ludzi na swiecie laczy lancuch max 6 znajomych. moze wystarczy troche popytac? :>

18. | Kasia | 31 marca 2007, 16:38:00 | Permalink

albo uaktywnić się na grono.net…:D

19. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 16:38:18 | Permalink

to jest tylko dla tych ktorym zycie niemile :]

20. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 16:40:26 | Permalink

rzeczy jakie mozna tam [na gronie] znalezc moga skrzywic psychike –
macie przyklad http://grono.net/gallery/2137481/ ;-)

21. | Kasia | 31 marca 2007, 16:41:20 | Permalink

ja już dawno zapomniałam, że zakładałam tam profil;)

22. | yOSHi314 | 31 marca 2007, 16:42:13 | Permalink

ja wlasnie sobie przypomnialem ze jakis tam mam – po prostu sprobowalem sie zalogowac :]

caly czas mnie to spotyka – jakas fajna strona to juz na 90% mam na niej konto

23. | Phenomenon | 31 marca 2007, 23:42:26 | Permalink

>Alkohol oczywiście podwyższa śmiałość

Hyhy.. wystarczy taxoplazma :P

http://www.damninteresting.com/?p=399

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code