armia terakotowa
Byłem na wystawie armii terakotowej w Blue City. Bo przedłużyli do 25 lutego. Jak czytałem o tym pierwszy raz u Siwej, to www.armiaterakotowa.eu nie działała. Ale jak zaczęła, to doczytałem.
Kilkanaście replik posągów, repliki karoc, kilka halabard w kształcie zbliżonym do litery T, a przedstawionych w oglądanym na Discovery filmie o rankingu najbardziej morderczej chińskiej broni białej (ale ostrza tępe), film przedstawiający rys historyczny z fajną, skoczną muzyczką, przy której jednak prawie zasnąłem. I mała wystawa zdjęć z różnych interesujących miejsc w państwie środka.
Interesujące. Warto było w tym szczytnym celu odwiedzić w końcu ten przybytek handlu. Nie liczę dotleniania podczas spacerów na powietrzu w pięknym słońcu wczorajszej już niedzieli.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Kurcze chcialbym zobaczyc na zywo orginal :(
Całkiem ciekawe fotki….i opis (na stronie, którą podałeś). Na żywo na pewno robi większe wrażenie. Pozdrawiam
Jako iz uzywasz @gmail.com i nie moge ci zostawic wiadomosci na jabberze, pisze tutaj. Jak przeczytasz, to najlepiej skasuj ten komentarz.
http://wiki.jogger.pl/wiki/Tagi/Komentarze#COMMENT_FAVICON
Moze dodalbys osobny wpis do wiki poswiecony faviconom? Bo juz paru nupkow sie mnie pytalo o to.
Hehe, też widziałem, w Gdańsku. Jeden z nich, ten taki Szogun – wyglądał jak Baby, kiedy usłyszy, że ktoś zapomniał wzoru na deltę <rotfl>
Mr. B. Ty prze wredny gnoju:))))) Najpierw mi mówisz, że wyglądam jak Prince, potem Szogun…co ma jedno z drugim wspólnego..weź się zdecyduj?
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.