Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



Dobrej zabawy… przez cały rok

31 grudnia 2006 | 16:58:01 | Kategorie: Życie | 4 komentarze | Permalink

Miało być napuszone podsumowanie, może i planowanie. Nie będzie.

Bo lemiel tylko odrobinę więcej wydoroślał i przydatnej wiedzy nabył, choć to wciąż za mało. Tak samo jego jogger. Ale uśmiech jeszcze częściej gości na jego ustach i to jest najważniejsze.

Nowe znajomości — same przyjemności. Dziękuję Wam!

W nowym roku życzę i Wam, i sobie więcej przyjemności, i byście wiedzieli czego chcieć oraz umieli zrealizować te pragnienia.

A dziś — dobrej zabawy!

Blogi pracownicze

30 grudnia 2006 | 13:10:15 | Kategorie: Humor, Tylko mebel | 12 komentarzy | Permalink

Nie wiem dlaczego, ale śniło mi się dziś, że szef projektu rozesłał do całego zespołu maila z poleceniem, aby wszyscy założyli sobie blogi na firmowym serwerze (widocznym również z zewnątrz)...

Chyba za dużo czasu spędzam czytając i odświeżając główną stronę Joggera w oczekiwaniu na nowe wpisy. Czas się leczyć?

tak mi jakoś głupio, łyso

30 grudnia 2006 | 01:42:58 | Kategorie: Varia | 7 komentarzy | Permalink

Powieszą Saddama. Nic mi w sumie do tego, ale właśnie mi głupio. Kara ta nie jest według mnie rozwiązaniem. A na dodatek, dla mnie w odległym kraju, brzmi to tak beznamiętnie. Pewnie tam, na miejscu jest inaczej odbierana. Wydaje mi się być podobne to do rozstrzelania Nicolae i Eleny Ceauşescu.

Ciężkie roboty w kamieniołomie, fabryce azbestu, kopalni uranu, itp. wydają mi się być lepszym rozwiązaniem, ale…

Tagi: , ,

Pociągowe ploteczki

30 grudnia 2006 | 01:34:22 | Kategorie: Varia | 20 komentarzy | Permalink

Dzisiaj plotkarsko... ;)

Obok siedzi para jadąca na Sylwestra do Krakowa i rozmawia. Chyba są ze sobą od niedawna. Dodatkowo pracują w jednej firmie i w pracy ukrywają, że są razem. Bo: „Pracownicy jednej firmy nie mogą razem spędzać Sylwestra, bo należy się odstresować osobno, w innych miejscach.” Czyżby firmowe standardy postępowania były takie ciekawe? A ta dwójka raczej się dobrze odstresuje…

Czy firmy nie lubią mieć obojga małżonków jako pracowników? Przecież wtedy lepiej kontrolują ich życie, łatwiej ich przywiązać do firmy...

Ciemno w przedziale — jedynym w całym pociągu IC, ale nie chce mi się przesiadać, chociaż konduktor namawiał. Prądu w gniazdkach też nie ma, dobrze, że jeszcze w miarę dobre baterięe mam, a ta zabawa jej nie zaszkodzi w zachowywaniu pojemności… Oglądam więc polecane i przysłane „Love Actually”

ostrożność na schodach

28 grudnia 2006 | 23:11:13 | Kategorie: Varia | 10 komentarzy | Permalink

Próbując wejść na schody nie należy gapić się na schodzącą po nich dziewczynę, bo efekt potknięcia może być niemiły. Dodatkowo można usłyszeć spadaj dziadku do babci.

PKS Zakopane

26 grudnia 2006 | 01:04:22 | Kategorie: Varia | 6 komentarzy | Permalink

Od rana trąbili w radiu z oburzeniem, że PKS w Zakopanym dziś nie pracuje. Turyści oburzeni. Mnie oburzyło ich oburzenie. Nie dadzą góralom spokojnie świętować, bo chcą jeździć. Pewnie jeszcze PKS Sp. z o.o. nie zawiadomił o tym wcześniej. Nie wywiesił zawiadomień, na stronie pks.zakopane.pl nie umieścił dwukrotnie napisu PKS Zakopane Sp. z o.o. zawiadamia, że w dniu 25.12.2006 r. zawiesza całkowicie wykonywanie komunikacji lokalnej jak i dalekobieżnej. Okropność po prostu. Nie chcą zarobić. No jak Oni mogą.

Jakby to Zakopane było tak ważne dla reszty Polski, która ma to jednak w nosie. I na dodatek te tłumy muszące akurat 25 grudnia opuścić to miasto, tym akurat środkiem komunikacji. Cytując z Kingsajzu: „(…) w dupach się poprzewracało (…)”, bo to najładniej według mnie obrazuje sytuację.

Tagi: , ,

Msza pasterska

25 grudnia 2006 | 02:30:48 | Kategorie: Varia | 5 komentarzy | Permalink

Pasterka dzisiejsza — prawie wszyscy zgromadzeni mieli miny jakby ich mordowano, umęczeni, zniechęceni, jakby na siłę przyszli, zamiast spać w ciepłym łóżku, albo opróżniać kolejną butelkę. Zwłaszcza ci siedzący w ławkach. Później miny wracających od komunii tak samo wyglądały. (Zresztą oni tak od zawsze mają, jak te naście lat ich spod chóru oglądam. Uśmiechnięci, zadowoleni i dumni tylko nieliczni. Na dodatek ci, po których najmniej by się człowiek tego spodziewał.)

Jak ksiądz na kazaniu zaczął pytaniem: „Po co tu przyszliście?” to się aż roześmiałem i pomyślałem: „Bo się raduję i sprawia mi to przyjemność”. A jedenastoletnia siostrzenica: „Ale on głupie pytania zadaje.

W tym wszystkim dalej nie rozumiem tego głupiego pomysłu Rzymian, żeby poddani musieli się zapisywać w mieście, z którego pochodzą, a nie w tym, w którym obecnie mieszkają.

Bo reszta, to czysta bajka…

pogawędki ze zwierzętami

25 grudnia 2006 | 02:23:43 | Kategorie: Varia | 8 komentarzy | Permalink

Podobno o północy ludzkim głosem miały mówić. Tylko kto mógł z nimi pogadać, jak wszyscy zasuwali na pasterkę do odległego kościoła…?

Może w czasach obecnych byłoby łatwiej, bo mniej nas chodzi na te obrzędy, ale i zwierzęta pewnie mniej chętnie się z nami komunikują… I koło się zamyka.

A nasz Amper cały wieczór miał taką proszącą o kawałek ciasta mordkę, więc co chwilę jakiś mały kawałek dostawał. Ale opłatka nie chciał, nawet z miodem…

Wieczerza? Po pierwszej gwiazdce. A kiedy to?

24 grudnia 2006 | 18:32:21 | Kategorie: Varia | 6 komentarzy | Permalink

W tym roku z różnych powodów było u nas wcześniej. I już dawno jest po. Tuż po tym jak zaszło Słońce (około 15:35). Z reguły było to około osiemnastej. Ale ja nie o tym.

Kraj trochę rozciągnięty jest południkowo, w takim Gdańsku Słońce zaszło gdzieś około 14:15. O piętnastej pewnie było już ciemno i jakby nie było chmur, to pierwszą gwiazdkę byłoby już widać. A tu „u mnie”, na szerokości geograficznej północnej około 50° 6' 15", godzinę i dwadzieścia minut później. Jak to dziwnie się rozkłada. Dochodzą do tego elementy tego, że na kogoś się czeka, aż dojedzie, albo zwyczajowo zawsze jest to stała pora. A tu wszyscy i wszędzie pierwsza gwiazdka i pierwsza gwiazdka. Wieczerza? Obiad? A może obiadokolacja?

Jakoś to tak dziwnie. Z roku na rok coraz mniej tej wyczuwalnej atmosfery. Nawet do mnie się nie czepiają, że siedzę teraz przy kompie. Co prawda przy wigilijnym stole, ale oni się rozeszli do kuchni, czy innych pokojów i nawet na ciasto nikt nie ma ochoty po całym dniu bieganiny. (Wstałem o 11:30, więc może jakoś mniej to odczuwam?)

Filozoficzno-melancholijna myśl przewodnia tego wpisu, która przyszła do głowy podczas golenia, uciekła mi przy jedzeniu, późniejszym poprawianiu szablonu i formułowaniu uwagi odnośnie męczącej mnie w statystykach postaci permalinków joggerowych.

Życzę lepszego humoru, niestandardowych życzeń i spędzenia miło tych dni z najbliższymi. A ja idę posiedzieć z tatą w kuchni, bo mi idzie czwarty krzyżyk, a jemu ósmy… Będzie o czym pogadać.

Wesołych!

Świąteczny stres

24 grudnia 2006 | 14:55:53 | Kategorie: Humor | 5 komentarzy | Permalink

Czujecie, że jesteście zestresowani?

Aby to sprawdzić przeczytajcie poniższy tekst, a następnie obejrzyjcie obrazek.

Przypatrz się obydwu delfinom, które wyskakują z wody: są one identyczne!
Naukowcy jednak stwierdzili, że ludzie, którzy mają zbyt dużo stresu, widzą różnice między tymi delfinami.
Im więcej stresu, tym więcej różnic.
A więc:
jeśli delfiny wydają się ci różne, to się uśmiechnij, idź pogadać z żywymi ludźmi albo wypocząć i zostaw komputer albo szaleństwo w kuchni w spokoju.

Obrazek testujący stres

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl