lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



masaż

Tak wymyśliłem, że przydałoby się na jakiś kurs masażu udać. Ciekawe czy są takowe dla amatorów?

imprezka « | | » pomysłu na tytuł brak

Komentarze:

1. | sznik | 30 listopada 2006, 00:34:22 | Permalink

Są. W Empiku widziałem nawet gazetkę z instruktażem na płycie CD.

Sam bym chciał umieć…

2. | Kasia | 30 listopada 2006, 00:34:58 | Permalink

są – takie porządne trwają ok pół roku (zajęcia 1-3 w tygodniu) i dają pełne uprawnienia do działalności masażowej:)

3. | snufkin | 30 listopada 2006, 00:40:19 | Permalink

Najgorsze, jak się ma chęci i zapał, a nie ma kogo masować :P

@Kasia,
Gdzie można znaleźć takie zajęcia? :>

4. | Kasia | 30 listopada 2006, 08:03:45 | Permalink

Snufkin: ale jak już się ma fach w ręku, to może łatwiej jakieś zakwasy i zestresowany kark upolować...?:P
dopytam, kto organizuje takie kursy – bo chyba interesuje Cię raczej instytucja, a nie miasto..?;)

5. | Grześ | 30 listopada 2006, 09:30:09 | Permalink

Łojacie… To ja też chce wiedzieć...

6. | Patryk | 30 listopada 2006, 10:18:34 | Permalink

o właśnie i ja się przyłączę do pytania zadanego przez autora, tyle że ja mieszkam we wroclawiu

ja troche wiedzy mam z książek ale to teoria, bo praktycznie nikt nie chce żebym na nim(niej) ćwiczył...

7. | snufkin | 30 listopada 2006, 12:15:30 | Permalink

Ja tam mieszkam w Sopocie :) wystarczy, jakaś drobna wskazówka, do dalszego szukania :P

8. | Grześ | 30 listopada 2006, 12:16:38 | Permalink

No to wszyscy czekają co na to Kasia…

9. | lemiel | 30 listopada 2006, 13:31:29 | Permalink

Przyznaję, notka miała zaintrygować. Zapytanie googli kurs masażu daje odpowiedź. Są kursy i w centrum, na północy i na południu. Taki Heros, 120 godzin zajęć, ale koszt około 1000 złotych z egzaminem na uprawnienia. I brak miejsc na zajęciach. Hmm… Trzeba też obejrzeć w Empiku, to o czym pisał Sznik.

10. | ola | 30 listopada 2006, 13:42:56 | Permalink

Genialny pomysł z tym masażem, ja mam tylko książkę z obrazkami ale teoria to jednak za mało w tym wypadku:) Ale tak myślę, że chętnych do testowania umiejętności powinno być sporo:)

11. | Grześ | 30 listopada 2006, 13:44:51 | Permalink

Ola… No nie ma sprawy… Ja mogę popróbować na Tobie…
Chyba, że ja coś znowu nie tak rozumiem i to nie Ty do tych chętnych do próbowania należysz…

12. | ola | 30 listopada 2006, 13:45:56 | Permalink

haha życie Ci niemiłe Grzesiu?:)

13. | Patryk | 30 listopada 2006, 13:46:07 | Permalink

/* już widać tą ukrytą perwersję */
mi też by się przydała „ofiara” do nauki

14. | Grześ | 30 listopada 2006, 13:47:20 | Permalink

A z czyjej ręki mógłbym zginąć olu?...

15. | ola | 30 listopada 2006, 13:48:59 | Permalink

wariantów jest kilka:)

16. | snufkin | 30 listopada 2006, 14:08:31 | Permalink

uh oh… np jakie? :P

17. | Kasia | 30 listopada 2006, 15:46:24 | Permalink

jakie? pierwszy i podstawowy jak sądzę to niejaki Mamut:P
nie wiem, kto jeszcze broniłby Oli na śmierć i życie, ale i Grzesiowi pewno by ktoś zagrażał, gdyby się zabrał do masowania Oli;P

18. | Kasia | 30 listopada 2006, 15:50:32 | Permalink

aha – półroczne kursy, o których ja wspominałam, organizowały ZDZ-ty (przynajmniej w Toronto, choć pewnie nie oni jedyni), wiec myślę, że i w innych miastach jest podobnie;) ale jak się dowiem czegoś o Sopocie, to dam znać:)

19. | Kasia | 30 listopada 2006, 15:55:20 | Permalink

aaaaaaa.. i jeszcze jedno;)
ja chętnie porobię za ćwiczebną makietę do masażu – dość często mi brakuje rozbicia zakwasów stresowych…
tylko jeden warunek: potencjalny masażysta musi wzbudzać moje zaufanie, bo zasadniczo nie lubię jak mi się ktoś z rączkami do szyi tudzież karku dobiera;)

20. | lemiel | 30 listopada 2006, 16:00:26 | Permalink

Ten Heros robi w Gdyni te kursy i w Katowicach.

21. | Kasia | 30 listopada 2006, 16:01:31 | Permalink

tylko w ZDZ chyba wypadają taniej – pół roku; 2-3 razy w tygodniu po 4h…

22. | lemiel | 30 listopada 2006, 16:02:54 | Permalink

Pewnie tak, ale strony www pewnie nie mają, poszukaj tych informacji, może akurat będzie coś nas bardziej interesującego.

23. | Kasia | 30 listopada 2006, 16:04:09 | Permalink

oki… ale ja osobiście to raczej szukam masażysty niż kursów masażu;)

24. | snufkin | 30 listopada 2006, 16:05:26 | Permalink

hmm ^^

25. | Patryk | 30 listopada 2006, 16:05:40 | Permalink

„oki… ale ja osobiście to raczej szukam masażysty niż kursów masażu;)”
i to był Twoj błąd że to powiedziałaś...

zdz? -zakłady doskonalenia zawodowego?
np dzdz? to oni mają stronę...

26. | Kasia | 30 listopada 2006, 16:06:50 | Permalink

ja myślę, że ZDZ ogólnie mają swoje strony – tylko trzeba inaczej poszukać...

dlaczego błąd…?

27. | Patryk | 30 listopada 2006, 16:15:29 | Permalink

dlaczego błąd? ano dlatego że żyjemy w czasach gdzie każdy interpretuje wypowiedzi innych osób na swój własny sposób
(dlatego mało mówię i staram się uważać na słowa)

a co do ZDZ to strony są następujące:
warszawa – http://www.zdz.edu.pl
wrocław -http://www.dzdz.wroc.pl
katowice -http://www.zdz.katowice.pl
3miasto -http://zdz.gda.pl
inne miasta: zdz.<nazwamiasta>.pl
ale jak widze to bezpośrednio we wroclawiu nima
a najbliżej jest legnica:/

chwilowo się wyłączam z dyskusji z powodu wykładów – wrócę ok 2000

28. | Kasia | 30 listopada 2006, 16:19:57 | Permalink

a niech sobie każdy interpretuje jak chce, jego prawo, a w końcu to nie mój problem… – na zdrowie;)

29. | lemiel | 30 listopada 2006, 16:33:32 | Permalink

W Warszawie w najbliższym czasie nie ma, ale jest np. Artystyczne układanie kwiatów, ale niestety już trwa…

30. | Grześ | 30 listopada 2006, 16:35:43 | Permalink

O… Artystyczne układanie kwiatów…
Też może się przydać...
Zawsze to jakieś ćwiczenie dłoni, co nie?
;)

31. | lemiel | 30 listopada 2006, 16:45:17 | Permalink

I wyrabianie poczucia estetyki…

32. | Kasia | 30 listopada 2006, 18:19:35 | Permalink

Rafał, na pewno jesteś zdolny i jak dołączysz do grupy układania kwiatów (kurs florystyczny to się chyba fachowo nazywa…?), to na pewno szybko dogonisz pozostałych kursantów albo i prześcigniesz…;)
a potem otworzysz własną szpanerską kwiaciarnię;P

33. | lemiel | 30 listopada 2006, 18:48:45 | Permalink

Taką z, np. rockandrollowymi bukietami? To już gdzieś na Jeżycach było… ;)

34. | Kasia | 30 listopada 2006, 18:50:48 | Permalink

a wiesz, że tej z Jeżyc nie pamiętam…? ale grunt to dobry pomysł – to może wypalić;)

35. | snufkin | 30 listopada 2006, 19:17:08 | Permalink

ale kwiaciarnia koniecznie musi być web.dwa.zero :D

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code