lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Musztarda Dijon

Jest niedobra!

Przede wszystkim słona.

Piszę o takiej z firmy Develey. Skusiłem się na takową w trakcie ostatnich zakupów, bo była w takiej fajnej szklance w kształcie kielicha, a ja powodowany sentymentem do mrocznych czasów braków w zaopatrzeniu i używania musztardówek się oraz niewybrednym gustem nie mogłem się opanować. (Szklaneczki z Nutelli są całkiem użyteczne…)

I teraz mam dylemat, co zrobić z zawartością szkła. Pomieszana z ketchupem dała się zjeść, ale już straciła moją sympatię. Wolę musztardę stołową kremską oczywiście, z Develeya bo z Roleskiego jakoś nie mogę dostać. Ma taki aksamitny smak i jest delikatnie słodka… Z Roleskiego ewentualnie Jerozolimską.

żałoba w telewizjach — refleksja « | | » Borat — niedozwolony dla dzieci poniżej lat trzech

Komentarze:

1. | Kasia | 25 listopada 2006, 00:47:50 | Permalink

może wykorzystać ją na bazę do jakiegoś sosu sałatkowego..? do tradycyjnej warzywnej np?

2. | lemiel | 25 listopada 2006, 00:52:36 | Permalink

Taa, może. majonez się chyba robi z dodatkiem musztardy. Ze szklanki musztardy będzie gar majonezu… Będę sprzedawał go na jakimś jarmarku… No chyba, że zrobię wannę sałatki… To będę sprzedawał sałatkę? Ale może to przesada? Z czasem się może zużyje…

3. | Kasia | 25 listopada 2006, 00:53:30 | Permalink

uhm – można też mieszać z majonezem… święta idą – możesz narobić mnóóóstwo sałatki i obdarowywać nią, kogo popadnie:)

4. | G | 25 listopada 2006, 01:09:37 | Permalink

Już dawno jej nie jadłem, ale swojego czasu kupowałem czasami :)
Słona? To lubię :) No i mocno ostra była, jednak przebiła ją Rosyjska :)

5. | lemiel | 25 listopada 2006, 01:14:39 | Permalink

Z tych ostrzejszych to sarepska.

6. | Kasia | 25 listopada 2006, 01:15:15 | Permalink

są jeszcze np. ziołowe z dodatkami różnymi, albo chrzanowa – też ciekawe:)

7. | Crash | 25 listopada 2006, 01:21:11 | Permalink

Fakt, rosyjska rulez, zwłaszcza z suchą krakowską pod piwo :]

8. | Hexe | 25 listopada 2006, 01:34:50 | Permalink

Najlepsza musztarda to musztarda czeska, w takich dużych słoiczkach, produkowana w Ostrawie (niestety, dostępna bardzo bardzo na pd Polski).

Ale polecam. Dostałam ostatnio caaaaaały słoiczek ^^.

9. | iskanna | 25 listopada 2006, 11:11:39 | Permalink

Dijon słona?
Aaaaa, nic nie napiszę o robieniu fajnych rzeczy przez firmy nastawione na sprzedaż w marketach…
Mozesz ewentulanei kupić jakąs musztarde miodową i wymieszac je obie, smak powinien byc akceptowalny.

10. | lemiel | 25 listopada 2006, 12:12:06 | Permalink

Hexe: Czeska mówisz. Przydałoby się pamiętać o tym w czasie pobytu w okolicach Bramy Morawskiej.
Iskanna: według wikipedii (tylko hasłowo i pewnie na jednym przykładzie) — ostra i dość słona, przyprawiana moszczem winnym.
W sumie od jakiegoś czasu ja sam mało soli używam, może to też mialo wpływ.
Wymieszać z miodową? Znaczy będzie drugi kielich… Ale może to jedyne rozwiązanie poza wyrzuceniem jej albo przekazaniem mniej wybrednemu.
No niestety w wielkich miastach markety przejęły rynek. Znaleźć mały sklep jest problemem. A taki z musztardą inną niż takie podstawowe w supermarketach jeszcze trudniej. Ale w sumie ostatnio jakieś specjalne stoisko z lepszą żywnością otwarli w DH Sezam, a to trochę mniejszy sklep. Może coś się trafi.
Tej Rosyjskiej co Grzech pisał nie widziałem. Też trzeba będzie przy okazji spróbować.

11. | iskanna | 25 listopada 2006, 12:16:40 | Permalink

Każda musztarda poza miodową jest słona IMO, ale to nie jest smak, ktory przebija i powinien rzutować na opis, ocene i doznania ;)
Jak kupisz miodową, to najpierw wymieszaj probnie niewielka ilość, żeby przypadkiem nie zostać z podwojna iloscia czegos niejadalnego ;)
A dobre musztardy firmy Maille sa juz dosc powszechnie dostepne (moja ulubiona to własnie Honey Dijon), tylko cena ciut wyższa – ok 9 zł.
Przedwczoraj jedząc mi sie powidziało – co za czasy, że musztarda jest lepsza od kiełbasy ;>

A Rosyjska jest Kamisa – bardzo zacna, i bardzo ostra :)

12. | maniel | 25 listopada 2006, 12:47:16 | Permalink

łech, !develey, nienawidze ichniego keczupy [tego w pudliszkowej buteleczce], fuj fuj fuj, a, i fuj jeszcze, tego sie nie da jeść, kupiłem raz, wywaliłem, kupiłem drugi raz [niechętnie ale z nadzieją za eda sie zjeść], też wywaliłem, nie wiem kto to kupuje;/

13. | lemiel | 25 listopada 2006, 12:49:16 | Permalink

Nie, no ketchup, to tylko Pudliszki łagodny. I tak juz ze dwadzieścia pięć lat chyba. Nie zapomnę, jak sąsiadka pytała, czy jemy parówki z marchewką...

14. | eskey | 25 listopada 2006, 21:42:04 | Permalink

Develey ma niezły sos do pizzy (taki do smarowania przed pieczeniem) i w bardzo sympatycznej i użytecznej szklaneczce – moja roczna córka bardzo ją lubi ;)

15. | Kago | 14 kwietnia 2008, 08:20:24 | Permalink

Develey to szajs, kupiłem dziś kremską, a czułem jakbym jadł co najmniej sarepską. Niech się pałują!

16. | bartt | 15 lipca 2009, 16:33:54 | Permalink

Moim zdaniem "Dijon" to jedna z najlepszych musztard!!!
Charakterystyczny, słonawy smak - poezja :)
Wszystkie inne mogą się schować (to tylko moje zdanie :)))
Według mnie "Dijon" Kamisa jest lepsza od Develey - odpowiednio ostra i bardziej zbliżona w smaku do oryginalnej francuskiej musztardy "Dijon".
Musztardy Roleskiego mi ZUPEŁNIE nie odpowiadają. Cóż - kwestia smaku, każdy ma inny. Ale za to Roleski robi jeden z najlepszych ketchupów.
Poadrawiam wszystkich!

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code