napisałem list do Romana
http://cachotterie.jogger.pl/2006/10/20/swiat-sie-konczy znalazłem u Cachotterie i tak mnie naszło, coby napisać list do Romana. Wysłałem go przez formularz na stronie MEN i na adres sekretariatu LPR.
Oto jego treść (niezbyt wyszukana), temat uwagi odnośnie spotu reklamowego o trudnej młodzieży:
Witam!
Do pana ministra Romana Giertycha.
Panie Romanie, nie lubię pana zbytnio.
Ale pomysł z regulacją negatywnych zachowań uczniów w szkołach bardzo mi się podoba.
(Reklamy nie widziałem, przeczytałem tylko opis w internecie i kilka dyskusji na różnych blogach i forach.)
Bo jak się ogląda w telewizji taki film jak "Boston Public" i widzi uczniów oraz rodziców przerażonych możliwością zawieszenia w prawach ucznia lub relegowania ze szkoły, to się człowiek zastanawia dlaczego u nas tak nie ma.
Może warto sięgnąć po te amerykańskie wzorce, nieco je dopasowując do naszych realiów.
Super szkoły z internatem i ekstra zajęciami niedostępnymi dla normalnych uczniów, mają być karą za złe zachowanie?
To chyba duża pomyłka.
Tak samo jak nauka sztuk walki.
--
Pozdrawiam,
Imię Nazwisko
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
nie licz na to, że on to zrozumie...:D
i szykuj się na inwigilację - było się przyznawać, że go nie lubisz?!?
może nawet dalej nie doczyta;)
było wazelinować, to może by się skupił nad słowami fana;)
Nie przejmuję się. To miało być szczere. Najwyżej ogolę włosy na zero, kupię glany i flyersa. Bo dżinsy do podwinięcia nogawek już mam...
A czy treść listu zostanie zrozumiana? :-)
No chyba jest łatwiejsza niż teoria ewolucji?
a jednak z tego lemiela niepoprawny optymista;)
Fajnie, że to zrobiłeś. Tylko aktywną postawą możemy coś zmieniać. Uważam, iż nie ma gorszej przegranej niz rezygnacja.
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.