suszarka do włosów
Wiedziony instynktem po poprzedniej zimie, na nadchodzącą postanowiłem się zabezpieczyć. Mianowicie kupić suszarkę do włosów. Już nie są takie długie jak rok temu, ale schąć dalej muszą, zwłaszcza, że rano wyglądają jakby przeszło przez nie tornado. Dzisiaj nadeszła krytyczna chwila. Z torbami pełnymi jedzenia zatrzymałem się przy stoisku AGD. Oglądałem tylko najtańsze przez dłuższy czas, bo obsługi nie było. Po chwili przyszła pani.
Chciałbym obejrzeć tę i tę, i tę. Ale nie wiem którą. Może pani coś doradzi? — To dla pana? To niech pan weźmie Clatronica, 1200 wat, 2 lata gwarancji. — 19,99 &mdash To niech pani da. — A jaką pan chce, białą czy granatową. — Granatową.
Zapłaciłem też 50 groszy opłaty recyklingowej. Pani podbiła gwarancję i na koniec oznajmiła: Jak się zepsuje to nie do serwisu, tylko do nas, wymienimy od ręki na inną. Hmm. Fajnie.
W mieszkaniu podmuchałem nią trochę — pusty woreczek foliowy po pokoju z dwóch metrów przemieszcza. Nada się.
A to nasze antenki, które przygotowaliśmy do zawodów dzisiejszych, ale inny sprzęt padł i tylko one się ładnie prezentują.

lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
clatronic jest ok... kupiłam mamie na prezent rok temu (jakiś model 10 zł droższy;) i sama teraz używam o poranku...;) choć mam wrażenie, że czasem ma słabszy nawiew...
Był do wyboru też Brown za 39,99 i pewnie on by miał większy nawiew, ale ta wystarczy.
a ja twierdzę, że niszczy włosy i nie używam, chociaż jest niesamowicie wręcz wygodna, zwłaszcza z włosami za ramiona.
No właśnie, jest przydatna, bo rano tak dobrze się śpi...
też nie uzywałam latami... w wakacje suszyłam włosy na słońcu... ale potem przyszło lato 2000, obóz w lesie, wieczny deszcz (w lipcu) i wilgoć... tak zaczęłam używać cudzej, a potem zaopatrzyłam sie we własną... tym bardziej, że teraz myję włosy praktycznie codziennie rano...
Suszarka to ZŁOOOOO! Rozdwajają się od niej końcówki :P
wystarczy je regularnie podcinać;) i dbać o włosy;)
jestem zbyt leniwy na to ;p No i szkoda mi kasy na fryzjera co miesiąc ;]
A to może stąd moje współlokatorki tak narzekają na swoje marne włosy? Ale czy napewno obydwie, czy tylko jedna? Nie pamiętam.
Tak, jak mój tata mawia, włosy trzeba masować przez regularne czesanie/szczotkowanie.
Crash: zainwestuj raz w maszynkę (nie taką z targu) i sam raz w tygodniu się na równo wszędzie obetniesz... Chyba, że wolisz dłuższe albo musisz mieć eleganckie...
O, dobranocka na TVPolonii juz się skończyła. A nawet nie widziałem co było. Pora spać.
Bo o 6 GP Japonii w F1 i kubicomania część kolejna.
mam włosy za ramiona. Maszynka nie wchodzi w grę. A moja kobieta nie tyka się nożyczek i domowego fryzjerstwa :/
To masz okazję rzadziej wydawać pieniądze... ;)
no własnie tak robię ;p raz na pół roku do fryzjera "pani mi tyle obetnie, zebym mógł związać" i hajda! ;]
Ja do takich długich nie doszedłem.
też sie tak obcinam;)
no - może jeszcze z małymi bajerami;) ale związanie to podstawa... w życiu domowym..:D
Mi rozpuszczone włosy wchodzą do oczu i ust. nieprzyjemne. O kwestiach łóżkowych to nawet nie wspominam ;p
nie wspominaj;)
oesu, jaki babski wątek u lemiela :)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.