Fircyk
Młodszy brat starszych sióstr. Niestety w znacznej mierze się sprawdza… Nazwy dla starszych sióstr też praktycznie się zgadzają.
W sumie dobrze, że nie w zalotach…
Według tej (głupiej?) gazety żona ma być zapatrzona w niego i wymagająca. Są takie?
Uzupełnienie (1.10.2006):
Jako najmłodszy rodzynek był rozpieszczany przez rodziców, dziadków i siostry. Wyrasta na duszę towarzystwa, ale też na osobę kapryśną. Potrafi żyć chwilą jak nikt inny. Jego znak szczególny to spontaniczność, nierzadko idąca w parze z lekkością bytu. Nigdy nie musiał być odpowiedzialny, więc kiedy zdarza mu się podbramkowa sytuacja, ratuje go raczej urok osobisty niż wytrwałość, siła czy czujność. Tych cech musi się dopiero uczyć. Mimo niekonwencjonalnego podejścia do życia nie decyduje się na niezależne stanowiska ani nie zakłada własnej firmy. Woli pracę pod okiem autorytetu w postaci szefa, ewentualnie mistrza, jeżeli wybiera zawód twórczy. Jest przyzwyczajony, że ktoś go „pilnuje”, tak jak kiedyś robiły to siostry. Uwielbia być wyręczany. Starsze rodzeństwo, często za namową rodziców, pomagało mu w obowiązkach. Podświadome przeświadczenie, że ktoś nad nim czuwa, pozwala mu w dorosłym życiu na sporo beztroski. Dlatego zostawia wszystko na ostatnią chwilę. Jego małżeństwo ma kiepskie rokowania, chyba że wybierze kobietę zapatrzoną w niego jak w obrazek, a jednocześnie bardzo wymagającą.
Tekst pochodzi z numeru 10/2006 magazynu „Świat kobiety”.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
a jakoś jaśniej..?
To jutro przeklepię opis z gazety.
oki...;) i jeszcze dopisz, jak to się ma do Ciebie...;)
Niestety prawie idealnie. Notatkę rozszerzę w takim wypadku solidniej. Acha - u mnie można łatwo edytować komentarze ;) .
czy Ty jakoś się odnajdujesz w roli tego rodzynka...?
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.