lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Dzięcioł

Późnym popołudniem (bo za wcześnie nie wstałem) wybrałem się na spacer na obrzeża Kampinosu. Na początku wysychający bór sosnowy, ale w głębi jest też las mieszany, wilgotny, gęsty, pachnący, z dużą ilością grzybów (dokładnie muchomorów). Coś wspaniałego (na czas spaceru). Na ścieżkach oznakowanych znaczkami szlaku ruch momentami jak na Marszałkowskiej.

Wracając usłyszałem znajomy stukot dziobu dzięcioła, obejrzałem się. Na pniu wysychającej sosny, tak z półtora metra nad ziemią, ze cztery metry odemnie, siedział mały ptaszek. Za mały, to nie może być dzięcioł uznałem, takie półtora wróbla. Ale po chwili ten drobiazg zaczął stukać w pień i stopniowo przesuwać się w górę. Łebek chodził mu momentami jak stopka z igłą w maszynie do szycia. Zatrzymał się na dłużej z sześć metrów nad ziemią i zaczął oczyszczać pień z kory. Ale jak on to robił. Tak jakby odcinał płaty łuszczącej się kory. Te, które nie spadły samodzielnie, chwytał w dziób i odrywał, a potem przechylał dziobek i wypuszczał na ziemię. Od czasu do czasu tak śmiesznie ocierał dziób o piórka na szyi. Po dziesięciu minutach obserwacji, jak już oczyścił obszar około dziesięć na piętnaście centymetrów przyleciały sikorki, a ja uznałem, że wystarczy tej obserwacji. Trochę szkoda było odejść, ale nie chciałem spędzić reszty wieczoru siedząc w kucki.

Przypomniał mi się program o jakichś zwierzątkach, emitowany na niedostępnym już w Polsce kanale Seasons. Ten program był super i był robiony przez Polaków. Nie wiem dlaczego, bo oglądałem tylko dwa odcinki, teraz mi go brakuje...

PayPal — otrzymywanie kasy « | | » mam szybsze łącze

Komentarze:

1. | Kasia | 17 września 2006, 22:44:09 | Permalink

a ja mam zdjecie dzięcioła z sierpniowego wypadu nad jezioro - ale widać go dopiero w powiększeniu...:)

2. | lemiel | 17 września 2006, 22:49:33 | Permalink

Nie miałem aparatu. A na takim z telefonu nie byłoby widać.

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code