samochodowo
Dziś i jutro miałem brać udział w zawodach letnich w ekipie SN5P, ale po dwóch godzinach sprzęt odmówił posłuszeństwa i wróciliśmy z wyprawy. Na pamiątkę zostało trochę nagrań z eteru w mp3. Jak wytnę szumy, to wystawię kawałki na stronie klubowej i chętni sobie posłuchają jak słychać korespondentów z daleka w KO02.
Ale powrót był fajny. Trafiło mi się prowadzenie samochodu, Hondy Accord, z silnikiem 2.0, benzynowym, 150 KM. O prędkości rozwiniętej nie będę pisał, ale nie czuć jej kompletnie. I trzeba uważać, żeby antena od CB radio, przymocowana na magnesie, się nie oderwała. Ale w sumie za rzadko prowadzę samochód, żeby tak wsiąść za kierownicę i po prostu jechać wykorzystując te konie schowane pod maską. Ale da się, tylko kwestia treningu i opanowania. W każdym razie miłe doświadczenie. Tyle, że niestety, w Polsce nie ma dróg żeby tak jeździć, albo trzeba się zatrzymywać co jakiś czas, żeby zapłacić na bramkach. Ale jak dziś usłyszałem, z Bielska Białej do północnej Warszawy da się dojechać w trzy godziny...
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
Fiu, fiu… 2.0, 150 koników…
Też bym chciał, a tymczasem wyciskam siódme poty z 1.5 siostry, 65 KM.
Odpowiednie materiały u mnie na odpowiednim poziomie… ;)
*Yhy, Access Granted it means… ;)*
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.