Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



wyłączniki klatkowe

31 sierpnia 2006 | 19:58:32 | Kategorie: Tech, Życie | 2 komentarze | Permalink

Właśnie skończyłem ponad godzinną walkę z dwoma zestawami wyłączników klatkowych (schodowych) zamontowanych niby nie na partyzanta ćwierć wieku temu, oczywiście nie przez wykwalifikowanego elektryka. Oczywiście działały niezgodnie z założeniem, ale nikt (znaczy ja) nie umiał ich wcześniej poprawić... Po poodkręcaniu ich z puszek i prostych testach próbnikiem fazy załamałem się — trzeba będzie pruć ściany, albo wszystko pozmieniać. Poszedłem po rozum do głowy i słone paluszki Beskidzkie. Na elektrodzie znalazłem schemat — pomógł na tyle, że już wiedziałem przynajmniej jak to prawidłowo powinno wyglądać. Przegryzając paluszki poodłączałem pojedyncze końcówki z zacisków i biegając po schodach albo wysługując się tatą, sprawdziłem obecność fazy w różnych pozycjach przełączników. Dało to taki efekt, że wymyśliłem w jaki (PIIIIP!) sposób podłączenia były zrobione. Poprzykręcałem końcówki w innym układzie i wreszcie zadziałało. Dobrze, że teraz już nie ma tylko takich fachowców jacy budowali Alternatywy 4 — życie jest zdecydowanie prostsze. Choć trzeba dodać, że fachowiec zostawił wtedy szczypce uniwersalne (kombinerki) z izolowanymi rączkami, które nie tylko dziś mi się przydały. Więc chyba jesteśmy kwita, choć on już dwanaście lat nie żyje…

Przekupywanie dzieciaków

29 sierpnia 2006 | 18:36:53 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Obiecałem siostrzenicy, że ją zabiorę na pizzę, jak przeczyta „Anię z Zielonego Wzgórza”. Bo w sumie sam bym chętnie tę pizzę zjadł i odwiedził z pewnego powodu lokal, w którym miała by się odbyć konsumpcja… Byle nie iść samemu. Tylko mała się ociąga. Ma jeszcze dwa dni, a pewnie ze 150 stron jej zostało — wiadomo teraz dlaczego dostała taką ofertę. Takie przekupywanie jedzeniem nie wydaje mi się być niemoralnym i niewychowawczym… Zobaczymy jaki będzie efekt końcowy. Do piątku już niewiele czasu zostało.

obserwacja basenowa — pierwsze wrażenie może być fałszywe

29 sierpnia 2006 | 17:15:45 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Ostatnio często bywam na basenie. Można spotkać nawet te same twarze co jakiś czas. I wczoraj właśnie tak było. Dwie dziewczyny tak samo jak w ostatni piątek grały w piłkę wodną w malym basenie. Rzucały się w oczy. Wychodziły z wody po schodkach z kafelków, a ja facet jestem, to się obejrzałem. Jedna była w jasnoniebieskim (może jasnoturkusowym) stroju, druga w czerwonym. Ta w tym niebieskim wydawała się mieć większe bioderka, znaczy ta w czerwonym miała być szczuplejsza. Po paru minutach z wody wychodziłem i ja. Szybki prysznic, suszenie i przebieranie. Wyszedłem poza bramki przy kasach, usiadłem w poczekalni, poprawiam buty. A tu one obydwie wychodzą, siadają obok i zaczynają suszyć włosy. W jeansach, najlepsze, że nie w biodrówkach. I co? Z bioderkami jest kompletnie na odwrót. Kolor i krój strojów a później jeansów tak zadziałał na ocenę ? Nie rozumiem.

Ale ważne w tym jest to, że to pierwsze spostrzeżenie wcale nie musi być ostateczne i jedyne.

Acha — nie, nie patrzyłem jakiego koloru mają oczy. Ale jedna miała kręcone włosy. Która, to już nieważne…

Bieszczady

22 sierpnia 2006 | 11:06:44 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Wymyśliłem, że pojadę w Bieszczady. W ciemno. Na krótko. Pospacerować. Pierwsza wymyślona trasa: Polańczyk, Baligród, Lesko. Albo jakoś tak. Jeszcze tylko czekam na papierową mapę i dopracuję szczegóły. Bo do Łupkowa, to raczej niespecjalny dojazd bez samochodu jest.

Writely w SeaMonkey - Zapomnij!

21 sierpnia 2006 | 10:34:09 | Kategorie: SeaMonkey, Tech | 5 komentarzy | Permalink

Przeczytałem, że Writely jest już otwarte dla wszystkich. Postanowiłem sprawdzić, czy coś się przez te kilka miesięcy zmieniło w tej aplikacji. A tu na początek niespodzianka: Pętla przekierowań i http://www.writely.com/?action=unsupported_browser w pasku adresu.

No tak, w pomocy jest napisane, jakie przeglądarki są wspierane, np. ten punkt: Mozilla 1.4+, not including SeaMonkey (Mac & Windows). I oczywiście, żeby było śmieszniej, to do tej listy nie można trafić trafić w prosty sposób za pomocą SeaMonkey, z powodu opisanego powyżej — odnośnika do WritelyHelp się nie zobaczy.

Wspomaganie User Agent Switcherem nie zawiodło. Identyfikacja jako Firefox 1.5.0.6. dała pozytywny efekt. Ale po co te kombinacje? Przecież to praktycznie to samo.

Google kocha nas po swojemu.

Może coś uda się z tym zrobić.

W komentarzach na writely.blogspot.com już podobne informacje też są, jak również instrukcje zmiany identyfikatora przeglądarki na Firefoxa — oczywiście jako dokument Writely. Bardzo śmieszne.

Czy JavaScript jest trudny?

16 sierpnia 2006 | 22:50:58 | Kategorie: Tech, Tylko mebel, Życie | 4 komentarze | Permalink

Ponieważ być może, będę musiał nauczyć się JavaScriptu, to mam pytanie, czy jest ciężki do nauczenia? Kupować jakąś książkę, czy np. to poniżej na MDC wystarczy?
http://developer.mozilla.org/pl/docs/JavaScript
Trzeba założyć, że jedyne nieco bardziej skomplikowane programy pisałem w Atari Basicu 15 lat temu i ostatnio liznąłem nieco Javy.

Są jakieś szanse na nauczenie się tego w (w miarę) rozsądnym i krótkim czasie? Z tego co się zorientowałem, to nie ma to być raczej do tworzenia stron, a jakichś skryptów, takich jak w shellu, do automatyzacji czegoś tam...

Tagi: ,

Gadu-Gadu a sprawa polska

14 sierpnia 2006 | 11:42:08 | Kategorie: Tech, Życie | 4 komentarze | Permalink

Kilka dni temu „przesiadłem się” na transport z chrome.pl (dzięki Smoku!). I stała się rzecz ciekawa. Na liście kontaktów mam ponad 120 osób. Znaczna część pojawia się tylko okazjonalnie. A jeszcze większa jest nonstop „Niewidoczna”. Oczywiście komunikator (Spik albo Psi) mam nonstop włączony. Ale przy rejestracji transportu Psi odebrało z serwera listę kontaktów jako wiadomość — może tak ma być. Kiedyś dodam ich ręcznie. Mam więc na liście tylko siostrę (backup jabbera) i trzy osoby, które się do mnie odezwały. Więc inni mnie widzą jako niedostępnego. Do tej pory jak komputer był włączony i online to zawsze byłem dostępny. A teraz ci wiecznie niewidoczni nie wiedzą jak się zachować... Bo wczoraj zamiast przez gg dostałem pytanie przez prywatną wiadomość na forum... Ciekawe jak długo to potrwa? Pewnie do momentu aż odbuduję listę kontaktów.

Petycje do firmy Gadu-Gadu? Bezsens. Nie pasuje ci, nie używaj...

Tagi: ,

Levi Strauss Jeans

14 sierpnia 2006 | 11:03:25 | Kategorie: Varia | Dodaj komentarz | Permalink

Skoro Levi Strauss był żydem to czy arabowie noszą jeansy?

Dopisek:
To samo tyczy się tych wyznających wąsko pojętych antysemityzm.

Tagi: ,

gulasz z dodatkami

12 sierpnia 2006 | 21:12:20 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Pamiętacie w jakim stroju Joey z Przyjaciół gotował?

Czytaj dalej...

pomysł na nowego Bonda

12 sierpnia 2006 | 10:16:10 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Czytając to w gazecie: W Londynie kwitnie islamski ekstremizm , wymyśliłem, że takiego Bonda brakuje. Tylko jakie gadżety Q wymyśli do walki z ideologią?

Ten akapit mi się najbardziej podoba:

- Po zamachach 7 lipca brytyjskie elity uświadomiły sobie wreszcie, że istnieje zagrożenie terrorystyczne - mówi "Gazecie" Melanie Phillips, dziennikarka "Daily Mail" zajmująca się brytyjskimi islamistami. - Brytyjczycy nadal jednak nie są w stanie zrozumieć, że u źródeł tego zagrożenia leży radykalny islam, który nadal rozwija się u nas bez przeszkód. Jesteśmy zbyt racjonalni i przekonani o swojej wyższości, by na serio traktować słowa imama zachęcającego ludzi do wysadzania się w metrze. Takich jak Abu Hamza wciąż są setki. Dla nas to klauni, z których można się pośmiać.

Tagi: , ,

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl