Bicykl(7) , Ciuchy(10) , Humor(75) , Jedzenie(36) , komentarze(3) , Kultura(63) , Miniblog(144) , Mozilla(5) , Nauka(18) , Polityka(16) , Praca(12) , Radio(9) , SeaMonkey(2) , Skrzaty(3) , Tech(151) Tylko mebel(32) , Varia(291) , Zabawki(2) , ziewnik(45) , Zwierzaczki(7) , Życie(330) , London story(4)



kupowanie ciuchów

29 lipca 2006 | 23:23:10 | Kategorie: Życie | Dodaj komentarz | Permalink

Wybrałem się dziś do sklepów w poszukiwaniu spodni, takich za kolana. Spodni nie znalazłem. Ale przyniosłem do domu 2 t-shirty i dwie koszule z krótkimi rękawami. Jeden podkoszulek w wersji ze szwami na prawej stronie i nadrukami na tej stronie. Koszula biała, z naszytym nadrukiem samochodu, druga kolorowa, takie fajne chaotyczne wzorki. W tym sklepie, w którym kupiłem koszule, oglądałem tylko podkoszulki - tę „lewą” tam kupiłem. Już za nią zapłaciłem, a tu z przymierzalni wyszedł facet (kurcze pewnie był w moim wieku albo młodszy) w takiej właśnie koszuli pokazać się swojej towarzyszce. Zapytałem tylko gdzie wiszą takie i znalazłem w tamtych rejonach obie zdobycze. Ze spodni to przymierzałem fajny garnitur z SunsetSuits. Czarny w delikatne prążki... Akurat, co niezwykłe, był mój rozmiar. Chyba na niego zachorowałem. Tylko kiedy ja w nim będę chodził?

Do tego wpisu natchnął mnie Jarek swoim wpisem o zakupach. Akurat w Carry przymierzałem poszukiwane spodnie, nawet dwa modele, ale mi nie pasowały. Faktycznie, burżuazja.

Prawie jak kobieta.

Tagi: , ,

poczta wp - najbliższe zadania

27 lipca 2006 | 22:43:35 | Kategorie: Tech | Dodaj komentarz | Permalink

Wracam do domu, chcę sprawdzić pocztę. Zalogowałem się, a tu w panelu po lewej niespodzianka, nowa pozycja: najbliższe zadania. Z zaskoczenia dołożyłem nowe zadanie do kalendarza. Jest! Kwadracik, o kilka tonów ciemniejszy niż reszta tła, pod cyferką daty przypisanego zadania. A przy okazji kalendarz na aktualny miesiąc. Ciekawe czy się będzie przewijał na przełomie miesięcy? Bo powiadomienie sms-em to jakoś mniej mnie rajcuje. Ostro chłopaki pracują, nawet bloga mają: kalendarzWP. Tylko coś słabo się nim chwalą, ale może to i dobrze?

Poczta na WP, kolejne zmiany — widoki

24 lipca 2006 | 17:01:30 | Kategorie: Tech | 2 komentarze | Permalink

Po przywróceniu systemu do działania po trwającej od czwartku awarii w poczcie Wirtualnej Polski pojawiły się widoki, a system poczty nie zmienił numeru wersji:

  • Lista wiadomości — wiadomości napisane przez „s”
  • Galeria zdjęć
  • Pliki z muzyką
  • Dokumenty

Dodatkowo dla trzech ostatnich widoków można ustawić wielkość wyszukiwanych załączników. Galeria zdjęć była już wcześniej, ale te trzy pozostałem to interesujące nowości. Nie przetestuję wszystkich, raz, że nie mam takich załączników w mailach tam leżących, dwa, po prostu mi się nie chce. Ale mogę napisać, że w jednym mailu system znalazł przysłany przez kolegę plik prezentacji *.pps. A z widoku galerii nie korzystałem zbyt często, bo rzadko przychodzą do mnie zdjęcia jako pospolite załączniki, tylko jako wiadomości w html-u, albo (teza postawiona w tym momencie) system wyszukuje tylko w wiadomościach w formacie tekstowym, a w tych w formacie html nie. Interesująca byłaby za to lista rozszerzeń plików uwzględnianych w tym sortowaniu na poszczególne widoki.

A dlaczego opisuję pocztę WP? A dlatego, że mam tam pierwsze (nie licząc tych dawno skasowanych na student.uci.agh.edu.pl) poważne (haha!) własne konto mailowe, które od 1999 roku całkiem dobrze mi służy, a w chwili obecnej sprawdzam czy wersja komercyjna nadaje się do przedłużenia na nią subskrypcji… Oraz dlatego, że jakoś nikt o tym nie pisze — a przynajmniej ja takiego miejsca nie znalazłem. Czytaj: Własne ego też trzeba podbudować.

Aktualizacja 27.07.2006:

Zmieniono Lista wiadomości na Listy. Krótsze i w sumie trochę lepiej pasujące. Dziś także dostałem odpowiedź na zgłoszenie błędu... :)

Wróciłem z Urban Playground #6

23 lipca 2006 | 21:33:55 | Kategorie: Varia | Dodaj komentarz | Permalink

Zagadki były trudne. Ale zabawa świetna. Ekipa: misiekf, kikuchi, pawels i ja. Szkoda, że to ostatnia edycja. Ale wielkie brawa i podziękowania dla Sempa za organizację całości. Potem małe spotkanie przy piwie. Kilka wartych opisania spostrzeżeń. Ale dziś nie ma czasu na opisywanie ich. Tłumaczenie czeka, a i tak z nim nie zdążymy... Ale przynajmniej jest znaczący postęp. Do wersji 1.0.4. (o ile takowa będzie), będzie cud miód i orzeszki.

Dopisek:
Szczegółowy opis napisał misiekf.

gmail w ramce

21 lipca 2006 | 21:09:09 | Kategorie: Tech | 5 komentarzy | Permalink

Przez przypadek przy ładowaniu załączników w tle, odkryłem, że gmail to strona z ramkami. Trochę mnie to zaskoczyło, bo nigdzie o tym jeszcze nie przeczytałem. W sumie to nic wielkiego, ale... No i sposób na nice URL. Ponadto chyba się nie da wyświetlić zawartości pojedyńczej ramki, bo strona automatycznie się przeładowuje.

Tagi: ,

odpowiednia szkoła wyższa

19 lipca 2006 | 22:14:30 | Kategorie: Nauka, Życie | 2 komentarze | Permalink

Byłem dziś na piwku z chłopakami. Rozmawialiśmy o wszystkim, jak to zwykle bywa. W pewnym momencie wypaliłem coś o studiach i szkołach wyższych o nazwie typu Wyższa Szkoła Wszystkiego Najlepszego i Informatyki. Jeden ze współbiesiadników (dzisiaj pierwszy raz się spotkaliśmy) strasznie się zbulwersował, bo widocznie jakąś taką kończył, albo jeszcze uczęszcza... Ta nazwa to cytat usłyszany od mojego wykładowcy na studiach podyplomowych na AGH. I nie ukrywajmy, niestety często aż za bardzo odpowiadajacą rzeczywistości.
Wspominam rozmowę dwóch dziewczyn zasłyszaną w ekspresie Warszawa — Kraków. Jedna studiowała w takiej właśnie szkole. W następnym semestrze będziemy mieć grafikę. Fajnie, przyda mi się do obróbki zdjęć. (Cytat nie jest dokładny bo już sporo czasu upłynęło.)
To nawet na moich studiach podyplomowych, które często są dla nauczycieli chcących podnieść swoje kwalifikacje (więc niestety poziom bywa niski lub specjalnie zaniżany i niestety wiadomo skąd potem narzekania lepiej zorientowanych w temacie uczniów na poziom nauczania), miałem na zajęciach z grafiki informacje o bardziej zaawansowanym przetwarzaniu obrazu, symulacji zjawisk fizycznych w przyrodzie i generowaniu prostego obrazu za pomocą kilku komend asemblera.

Gwoli ściślejszej informacji, normalne studia ukończyłem też na AGH, ale nie informatykę, a niespodzianka, technologię chemiczną, stąd te studia podyplomowe, dla, trzeba to szczerze przyznać, dodatkowego papierka.

Dopisek: Mam nadzieję, że studenci z takich szkół nie poczują się tym wpisem specjalnie urażeni.

W sumie to co zrobią maturzyści, którzy ewentualnie otrzymają świadectwa we wrześniu? Zasilą budżety (albo innymi słowy, szeregi studentów) takich właśnie szkół?

Tagi: ,

Zabezpieczenie Kensington

19 lipca 2006 | 21:54:55 | Kategorie: Humor, Tylko mebel | Dodaj komentarz | Permalink

Dostaliśmy w pracy przydziałowe laptopy (no już dawno temu, w jakiś czas po jej rozpoczęciu). Do nich linkę zabezpieczającą z zamkiem firmy Kensington. Przypinałem ją jak większość do laptopa — wiadomo bezpieczeństwo kosztownego sprzętu. Po jakimś czasie doszły stacje dokujące, z osobnym mocowaniem tego (w skrócie) Kensingtona. Zamocowanie zamka do stacji jest nieco uciążliwe, bo wymaga odkręcenia trzech śrubek, ale po jego założeniu bezpieczeństwo jest znacznie większe, bo nie można odczepić zarówno stacji dokującej jak i laptopa. Dokładnie to wypięcie laptopa ze stacji dokującej wymaga otwarcia zamka kluczem, więc jak go nie ma, to nie jest to możliwe metodą bezinwazyjną. Zamek włożony do stacji mam tylko ja i jeden z nowych kolegów, do którego trafiły moje wyjaśnienia. Więc mało kto się spodziewa tak silnych zabezpieczeń, chociaż firma ma wysokie standardy bezpieczeństwa.

A tu dzisiaj wracam z piwka, o którym nieco więcej może w następnej notatce, włączam komputer i dostaję wiadomość na gg, że ktoś się wpiął laptopem do stacji kolegi... Pewnie któryś z „managerów”. Jutro będzie śmiesznie... Szkoda, że kolega nie jest na urlopie...

Tagi: ,

Fidela naśladowanie rozpoczęte?

19 lipca 2006 | 14:38:55 | Kategorie: Humor | Dodaj komentarz | Permalink

W RSS gazety znalazłem info, że już trwa exposé nowego premiera. Kliknąłem na odnośnik, tam wyczytałem o relacji na BlogFM. Przeczytałem, stwierdziłem, że warto posłuchać w Tok FM. Odpaliłem Winampa i słuchałem. Było nudno, skoki po tematach,wszystko naraz i na dodatek z dziwnymi wyrazami. Prawie jak na kazaniu na mszy. Niewiele zapamiętałem oprócz tego, że często były głośne oklaski. Ale dosłyszałem to, czego redaktorzy nie napisali. Coś w rodzaju Polska ma piłkarzy nie gorszych niż Chorwacja. Co to miało do rzeczy?

Czy Fidel Castro też w ten sposób przemawia? Może są gdzieś w sieci transkrypcje jego przemówień? Po angielsku, bo hiszpańskiego nie znam.

I czy ewentualny premier był na Kubie na szkoleniu — ale pewnie nie?

12:32 „Nikt nas nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne.”

11:43 „Mamy spadającą ludność.”

Tagi: ,

Zachciało mi się owoców z krzewów

18 lipca 2006 | 19:35:25 | Kategorie: Życie | 8 komentarzy | Permalink

Po drodze do pracy przechodzę przez uliczny bazarek, który ostatnio strasznie się rozrósł. Któregoś dnia w oczy rzuciło mi się coś opisane mix owocowy — czerwone i białe porzeczki oraz agrest. Taka mała papierowa miseczka. Stwierdziłem, że całej miseczki jednego owocu nie zjem, a taką mieszankę to i owszem. Dzisiaj nadszedł pamiętny dzień — zakupiłem miseczkę z owocami, pani jeszcze kazała sobie wybrać. Przyszedłem do biura, położyłem na biurku i zapomniałem. Jak zgłodniałem to sobie przypomniałem i zacząłem jeść. Zjadłem pierwszą warstwę i zonk. Kolejne warstwy, tak z 70% całości już pleśnią pokryte. Miseczka wylądowała w koszu, a ja straciłem ochotę na te owoce.

Jeśli mnie najdzie ponowna ochota, to przed zakupem przegrzebię pojemniczek w poszukiwaniu takich niespodzianek, co i wam polecam.

Tagi: , ,

PKP jednak się zmienia

17 lipca 2006 | 16:30:55 | Kategorie: Życie | 2 komentarze | Permalink

W piątek 14 lipca jechałem z capital city na wieś, bilety kupowałem w czwartek. Na ostatni odcinek (Kraków - Trzebinia) kupiłem bilet na pospieszny, ale ze względu na prace torowe na dwóch odcinkach pomiędzy Tunelem a Krakowem, ekspres miał planowe opóźnienie i na pospieszny nie zdążyłem. Za pół godziny (21:30) miał być osobowy, poczekałem, wsiadłem i pojechałem. W połowie trasy kontrola. Pani ogląda bilet, patrzy się na mnie dziwnie i pyta Czy nie potrzeba zwrotu nadpłaty na pospieszny? Ja trochę zaskoczony, tylko mruknąłem. Pani napisała coś na bilecie, wyjęła pieczątkę i zrobiła odcisk. Napisałam numer pociągu i trasę, proszę się z tym udać do kasy i panu zwrócą te — tu popatrzyła do służbowej książki — pięć złotych. Podziękowałem uprzejmie. W Trzebini udałem się do kasy, powiedziałem o co chodzi. Pani dziwnie popatrzyła na mnie i na bilet, ale wpisała jakieś numerki do komputera, przybiła kolejną pieczątkę na bilecie i dała cztery złote i pięćdziesiąt groszy.

Cały czas się zastanawiam co spowodowało takie działanie pani konduktor. Kasa wystawienia biletu - przyjechał człowiek z daleka i się zagubił, czy aż tak zaczęli dbać o klientów?
W każdym bądź razie miłe doświadczenie!

Tagi: ,

« Wcześniejsze wpisy | | Nowsze wpisy »

lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na wp.pl