lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Piwo Belfast

Piwo Belfast, z browaru w Jabłonowie. Podobno ciężko dostać w sklepach - faktycznie jeszcze nie widziałem, a puszka charakterystyczna. A gdzie je piłem - w barze "Dziesiątka" w podziemiach pod skrzyżowaniem Alei Jerozolimskich i Jana Pawła przy Dworcu Centralnym, po przeciwnej stronie niż McDonalds. Lokal pokazał mi kumpel naście lat starszy. Zanim wsiądzie w pociąg do domu, to sobie raz na jakiś czas jedno chlapniemy. Nie wiem po ile jest, bo kupiliśmy też trzecią puszkę - Żywca. Piwo ma aksamitny (haha) smak, nie jest gorzkie (za takim nie przepadam), ciemne i mocne, do 8,1%.
Więc jak na małolitrażowca przystało, nabrałem później refleksyjnego nastawienia do świata. Wracając do mieszkania czytałem w tramwaju Nową Fantastykę. Zostawiłem w mieszkaniu plecak i poszedłem posiedzieć nad stawy na ławeczce. Przeczytałem opowiadanie do końca i zamyśliłem się.
Wymyśliłem, pewnie trochę pod wpływem stanu nieważkości i dodatkowo przeczytanego opowiadania Łukasza Orbitowskiego Nie umieraj przede mną, dwie rzeczy.
Pierwsze - nie ma się co ograniczać, być zbyt grzecznym. Iść do przodu bez oglądania się, na bezczelnego wręcz. Tematycznie myśl powiązana po części z 50% w tym.
Drugie - napiszę do pewnej firmy list motywacyjny nie taki jak się zwykle pisze, sztywny, sztampowy, opisujący pierdoły z życia zawodowego. Wygarnę co myślę o tym jak taka moja praca miałaby wyglądać w świetle mojego skromnego doświadczenia i wiedzy akademickiej oraz to, co wymyśliłem po przeczytaniu informacji o tej firmie na różnych forach, i oficjalnych. Albo się szybko odezwą, albo wilczy bilet dostanę...
Bo znudził mi się obecny sposób życia. Bo choć nie jest taki jak meera, to mógłby być sporo ciekawszy!

liczba komentarzy « | | » Napis na autokar reprezentacji

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code