i poleciał Benedetto
Bardzo dziwnie się przyglądał defiladzie kompanii
reprezentacyjnych i orkiestry. Może nigdy nie widział w naszym
wykonaniu. W sumie specjalnie dla niego, duża frajda.
Ciekawe czy lotu powrotnego też pilnował AWACS?
Nad moją chatą nie leciał, zaraz ostro po starcie skręcił na
południe jak widziałem w powtórce... Poprzednik ostatnim razem też
tak leciał.
Mimo wszystko zastanawiam się czy jeszcze do nas wróci, chociaż tylko z czystej ciekawości, bo na 2009 już planują go zaprosić - jakaś 1000-letnia rocznica wyprawy kogoś tam do Prusów, zakończona tym czego się możemy domyślać...
lemiel@jabber.wp.pl
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.