lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



I po wizycie w Warszawie

Ale z tą wizytą było zamieszanie.
Prohibicja - no to nawet sklepik w bloku krócej wieczorem otwarty, bo jak piwo nie idzie to i klientów nie ma.
W metrze wszystkie bramki rano były otwarte i to w obie strony naraz, bez kasowania biletu.
Autobusy jak w dzień wolny - jakby nie podmiejskie jeżdżące normalnie to wieczorem musiałbym z pół godziny kwitnąć na przystanku w centrum miasta. A kolega w Sulejówku to rano godzinę kiblował na przystanku, zamiast tego spokojnie mógł zjeść śniadanie, a nie kanapki w pracy.
Klient dziś nie pracował, to w projekcie spokojniej...
W mieście pustki, "rdzenni" warszawiacy wyjechali na przedłużony weekend.
Na tvp1 był film w letterboxie (16:9) i napisy zamiast na czarnym pasie, to leciały na filmie.
Nie było dobranocki!
Więcej jakoś nie zauważyłem.

Benedykt i jego uśmiech « | | » Nowy podatek wymyślili

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code