od przysiadów tyłek rośnie
Takie rewelacyjne, absurdalne stwierdzenie usłyszałem dziś na siłowni. Autor oczywiście został
przez trenera wyśmiany. Przy okazji został podsumowany za zły sposób robienia tych przysiadów. Ale
robił je w pasie - więc gdzieś się nauczył tak robić - i tam pewnie nie pozwalali robić ich bez
pasa... Nawet z samym gryfem...
Odkryłem dzisiaj, że jak jestem wyspany to lepiej znoszę ćwiczenia, a nie tak jak przez ostatni
miesiąc, że kompletnie nie miałem na nie ochoty i nie było efektów męczarni.
lemiel@jabber.wp.pl
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.