Machina numer zerowy
Przeczytałem w końcu. Od deski do deski. Mniej więcej 2,5 godziny w pociągu.
Przypomina trochę stylem polskiego Maxima, którego niestety już nie ma. Co prawda prawie cała o muzyce, ale ma w sobie to coś. Jedna rzecz mnie tylko śmieszy - ta sesja fotograficzna w stylu lat 30 (?). Trochę na siłę wpasowana.
Chyba znalazłem nowe czasopismo do regularnego czytania. Troche tego już jest:
Przypomina trochę stylem polskiego Maxima, którego niestety już nie ma. Co prawda prawie cała o muzyce, ale ma w sobie to coś. Jedna rzecz mnie tylko śmieszy - ta sesja fotograficzna w stylu lat 30 (?). Trochę na siłę wpasowana.
Chyba znalazłem nowe czasopismo do regularnego czytania. Troche tego już jest:
- Chip
- Świat Radio
- Satkurier
- Science Fiction Fantasy i Horror
- Nowa Fantastyka
- Czas Fantastyki
- ... no i może coś jeszcze?
lemiel@jabber.wp.pl
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.