lemiel@jabber.wp.pl

nie ma mnie

mail: lemiel na WP.pl

lemiel



Wyidealizowana kobieta

Kurcze jak facet jest zakochany to jest ślepy. Strasznie ślepy. Nie przeszkadzają mu ewidentne wady u kobiety w której się zabujał. Chyba z tym jest jeszcze gorzej u facetów niż u tych biedaczek latami maltretowanych, znoszących pijaków, etc. I może to też trwać latami, bo ona/on się poprawi.
Haha, lepszego żartu nie słyszałem.
A jaki jest powód tego wpisu?
Dziś w te pi....... komercyjne "walę tynki" (święto murarzy), przeszło mi ostatecznie jedenastolenie zauroczenie. I sama panna niechcący mi w tym pomogła. Przez głupie gg żeby było śmieszniej.
Aż endorfinka uderzyła mi solidnie do głowy, naszła głupawka.
Rewelacja!

W końcu życie stało się prostsze i przyjemniejsze.
taniec walentynkowy « | | » Małyszomania wróciła

Komentarze:

1. | Draakhan | 14 lutego 2006, 18:17:38 | Permalink

Niestety ale masz rację. Zabujani faceci są ślepi i to czasami jak krety. Czasem jednak udaje się zobaczyć to co trzeba :)

2. | lemiel | 15 lutego 2006, 08:45:04 | Permalink

No to teraz poczekam na efekt szerszego spojrzenia, może coś dojrzę. ;)

3. | ذ٤ركِ | 15 lutego 2006, 14:10:34 | Permalink

tak, miłość boli (powiedział zajączek schodząc z jeża)

4. | lemiel | 15 lutego 2006, 14:13:10 | Permalink

Oj, boli...

5. | m. | 15 lutego 2006, 14:19:30 | Permalink

Jak tego dokonałeś? Mam podobnie, piąty rok mija i nie potrafię. Nie chcę czekać drugie tyle aż przyjdzie opamiętanie... :|

6. | lemiel | 15 lutego 2006, 14:25:03 | Permalink

Pogadałem, nie do końca ujawniając się wprost, chociaż ona o tym dobrze wie. Wyciągnąłem z niej informacje, że nie jest zainteresowana i upewniłem się że jest zajęta. Tfu, choroba, jak to brzmi, jakbym rozmowę po treningu NLP przeprowadził...
No i samo opamiętanie też nadeszło. Jakoś się to w "kupę" zebrało i już. Chociaż podejrzewam, że każdy przypadek trzeba lekko indywidualnie potraktować.

7. | ذ٤ركِ | 15 lutego 2006, 14:59:38 | Permalink

lemiel, skads to znam

8. | lemiel | 15 lutego 2006, 15:00:43 | Permalink

czyli nie jest nas tak mało na tym świecie

9. | ذ٤ركِ | 15 lutego 2006, 15:01:18 | Permalink

razom nas bahato :/

10. | Kasia | 06 października 2006, 23:43:42 | Permalink

no no... z tej strony Cię jeszcze nie znałam;) acz sytuacja nie przystaje za bardzo do tej, o której rozmawialiśmy...
i wiesz co..? chyba nie zawsze dowiedzenie się, że ten "ktoś" jest zajęty pomaga... nawet na pewno nie zawsze...

11. | lemiel | 07 października 2006, 21:03:57 | Permalink

Pewnie, że dowiedzenie się nie zawsze pomaga, ale tym wypadku miało jakiś wpływ. Uświadomienie sobie moich szczeniackich błędów też miało na to wpływ.
A wpis był napisany prawie że na gorąco.
Teraz to chciałbym o tym zapomnieć tak całkowicie. Nie da się, ale przynajmniej zdecydowanie inaczej mi się żyje. I powoli przestaję mieć 10 lat, teraz jestem nieco po dwudziestce i spokojnie posuwam się do przodu.
;) Jeszcze może jakieś "tajemnice" skrywam. W sumie to sam nie wiem. Takimi rzeczami ciężko się jest chwalić i ciężko się o nich myśli. Nieco więcej na ten temat wie tylko jeden kumpel, ale też nie wszystko chyba - bo nie wiem ile.
Kometarz sponsorowany przez herbatkę z owocami liczi i kanapki ze schabem.

12. | Kasia | 07 października 2006, 21:05:53 | Permalink

smacznego...:)
prawda jest taka, że czasem sami mało o sobie wiemy... a to, ile inni o nas wiedzą, bardziej zalezy od ich umiejętności słuchania i domyślania się, niż od tego, ile im powiemy...

13. | stanikowo | 14 stycznia 2010, 10:04:58 | Permalink

niestety jest tak, że jak się facet zakocha to często wszyscy znajomi idą w odstawkę itd, powstaje toksyczny związek, który potrafi trwać latami i chyba nie ma metody, żeby przetłumaczyć :(

14. | lemiel | 14 stycznia 2010, 20:01:32 | Permalink

To w obie strony tak działa.

Że komuś się chciało czytać moje stare wpisy...

Trackbacki:

1. | pogrążony w hałasie entropii – | 07 grudnia 2006, 15:49:08 | permalink

zaległa notatka

Odkryłem to na dysku w trakcie uzupełniania strony domowej. Plik z datą 26 stycznia 2006, a ten fragment walał się na jego końcu… Miało to wylądować tu wtedy. A teraz chyba niewiele straciło na aktualności. Może gdzieś to już pi[...]

Dodaj komentarz:

Możesz używać Markdown bez obrazków.

 

 

 

 code