Studia podyplomowe
Wydawałoby się że jak człowiek za nie zapłaci odpowiednio to będzie chciał na nich skorzystać jak najwięcej. Ale wpojone przez pięć lat normalnych studiów przyzwyczajenia nie chodzenia na wykłady, albo spóźniania się czy przychodzenia/wychodzenia w połowie, nie da się tak łatwo wyplenić. A na takich studiach często wykłady niosą tą dawkę wiadomości, którą ciężko łatwo znaleźć w popularnych podręcznikach, a która jeszcze łatwiej jest przyswajalna jak ma jakieś powiązanie z sytuacjami z rzeczywistości, z którymi dany student się spotkał. To wygenerowało u mnie wniosek, że jeśli podczas studiów nie rozpoczęło się pracy, to nie ma sensu zaraz po nich iść na takie studia. Trzeba trochę "obeznać się z rzeczywistością" i "zgubić" przyzwyczajenia z normalnych studiów, czy to dziennych czy zaocznych. Chociaż osoby po zaocznych powinny mieć trochę inne podejście, bo z reguły też za studia zapłaciły. Ale nie zazdroszczę im wstawania przez pięć lat o świcie w soboty i niedziele...
lemiel@jabber.wp.pl
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.