Harry Potter
Coż film jak film, do obejrzenia. Ładnie przeniesiona treść książki. Trochę efektów, kilka drobnych spraw pominiętych. Nie był nudny, 2,5 godziny minęły bezboleśnie. Pośmiałem się i chyba zaraziłem śmiechem część widzów. Na początku słyszałem lekko zdziwione głosy, że ktoś się śmieje, ale potem parę osób się przyłączyło.
No i faktycznie nie jest to film dla najmłodszej widowni. Mnie utkwi w pamięci widok zgrabnej pupy Fleur w dresie, przed startem do trzeciego zadania.
No i faktycznie nie jest to film dla najmłodszej widowni. Mnie utkwi w pamięci widok zgrabnej pupy Fleur w dresie, przed startem do trzeciego zadania.
lemiel@jabber.wp.pl
Komentarze:
wiesz, że ja też najlepiej pamiętam ten moment z Fleur i jak na mój gust za mało jej było w filmie ;p
w 6 części powinno jej być więcej, ale pewnie nie w dresie...
Jesli chodzi Ci o to ze w ksiazce jej bylo duzo, to moim zdaniem, w czesci 4 tez nie bylo tylko wspomniane ;).. Ale co sie bedziemy rozwodzic ;)
Dodaj komentarz:
Możesz używać Markdown bez obrazków.