Mozilla i inne
30 listopada 2005 | 23:13:21 | Kategorie: Tech | Dodaj komentarz | Permalink
Kupiłem sobie książkę. Czytam sobie, znajduję odniesienia do poprzedniej pracy, bo co do nowej to jeszcze mam za mało informacji, śmieję się na głos aż ludzie w metrze się dziwnie przyglądają. A tu nagle bach, rozdział o harmonogramach tworzenia oprogramowania, strona 95:
(...) a użytkownik otrzymałby o 50 procent więcej kompletnie bezużytecznych rozwiązań (nie mam wątpliwości, że w ten sposób doszlibyśmy do dokładnie takiej samej sytuacji jak zespół pracujący nad przeglądarką Netscape 5 (Mozilla), który nie dysponował ani harmonogramem, ani ostateczną listą implementowanych funkcji i w którym nie znalazła się osoba zdolna do obcięcia niepotrzebnych rozwiązań - w efekcie ich produkt nigdy nie trafił na rynek. Kiedy to nastąpi, ich dzieło będzie zawierało mnóstwo całkowicie zbędnych funkcji, np. klienta IRC, których implementowanie było zwykłą stratą czasu).(...)
Jestem zwolennikiem Mozilli jako całości (używam jej nonstop od już nie pamiętam wersji 0.92 czy 0.96), czyli SeaMonkey w chwili obecnej i jak zapadła decyzja o zaprzestaniu jej rozwijania na rzecz FF i TB poczułem się zdradzony. Ale w tej chwili zrozumiałem, że pojawił się tam ktoś kto wprowadził harmonogramy...
Chociaż IRCa-a używałem raz, właśnie przez Chatzillę.
A Adrianer sam wszystkiego dla wersji PL niestety nie zrobi.
lemiel@jabber.wp.pl